O co chodzi? Otóż każdy prokurator może wystąpić z wnioskiem o zwrot za dojazdy, jeśli mieszka w innej miejscowości. Jak wygląda korzystanie z tego przywileju w praktyce? Jako, że przełożeni nie mogą zmusić prokuratora do zmiany miejsca zamieszkania akceptują wnioski o zwrot kosztów dojazdu z automatu. Co więcej, wielu prokuratorów pobiera takie dopłaty, choć posiada mieszkania w miejscu swojej pracy.

Według danych, które posiada Prokuratura Generalna w skali całego kraju z przywileju tego korzysta ponad 2 tys. prokuratorów. Każdy z nich otrzymał za przejazdy średnio ok. 190 zł miesięcznie.

Jak donosi „Wprost" kilka miesięcy temu Andrzej Seremet wysłał pismo do prokuratur z sugestią, żeby ten przywilej ograniczać. Twardo w nim zaleca, że przełożeni prokuratorów mogą cofnąć wcześniej wydaną zgodę. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy mają mieszkania w miejscu pracy.