Prowadzący program #RZECZoPrawie Tomasz Pietryga pytał posła Platformy Obywatelskiej o niedzielną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego odnośnie ukarania winnych w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Grabarczyk zwrócił uwagę, że ta wypowiedź stała w pewnej kolizji z wypowiedzią głowy państwa. – Prezydent Andrzej Duda zaapelował do Polaków o wybaczenie, a jego uzasadnienie, że jesteśmy to winni wszystkim, którzy zginęli w tej katastrofie, mnie przekonuje – powiedział były minister sprawiedliwości.
Zdaniem Grabarczyka Jarosław Kaczyński „stanął w roli inkwizytora". - Sformułował tezy i żąda kary – mówił poseł PO, dodając „dziś mamy prokuraturę zależną od rządu, a rząd jest zależny od Jarosława Kaczyńskiego, dlatego jego słowa mogą być traktowane jako instrukcje".
Pytany o odpowiedzialność za katastrofę smoleńską, polityk PO stwierdził, iż „jeżeli byłyby podstawy do formułowania zarzutów, to prokuratura by je sformułowała". Tymczasem „dopiero teraz prokurator dołączył się prywatnego aktu oskarżenia w sprawie katastrofy smoleńskiej". W opinii Grabarczyka chodzi w tym o „jakiś polityczny odwet".
W programie poruszona została też kwestia sporu o Trybunał Konstytucyjny. Na pytanie czy PO chce kompromisu, Grabarczyk stwierdził, iż „w kwestii najwyższego prawa w państwie kompromis został osiągnięty przy uchwalaniu Konstytucji".
Co dalej? Poseł PO odpowiedział, iż jego ugrupowanie czeka na odebranie ślubowania od trzech sędziów wybranych zgodnie z Konstytucją oraz ogłoszenie wyroku TK z 9 marca. Jak zaznaczył „nie jesteśmy tu odosobnieni". - Podobne oczekiwanie wyraziła Komisja Wenecka, która stwierdziła jednoznacznie, że sędziowie powinni być zaprzysiężeni a wyrok opublikowany – powiedział Grabarczyk.
Były minister sprawiedliwości zaznaczył jednocześnie, iż już w środę Parlament Europejski przyjmie rezolucję, w której stwierdzi, że polski Trybunał Konstytucyjny jest paraliżowany, a rządy prawa zagrożone.