Jak przekazał ratownik dyżurny TOPR Marcin Firczyk, do najpoważniejszych zdarzeń doszło przed południem, kiedy szlaki były jeszcze mokre po wcześniejszych opadach deszczu. Około godz. 9 w rejonie Koziej Przełęczy turysta spadł z okolic tzw. drabinki na Zamarłej Turni do żlebu w Dolince Pustej. Na miejsce wypadku ratownicy TOPR udali się na pokładzie śmigłowca i po udzieleniu poszkodowanemu pierwszej pomocy, przetransportowali go do szpitala w Zakopanem.

Groźny wypadek na szlaku prowadzącym na Zawrat

Niedługo później do centrali TOPR wpłynęło zgłoszenie o kolejnym bardzo groźnym wypadku na szlaku prowadzącym na Zawrat. Na odcinku ubezpieczonym łańcuchami turysta podchodzący do góry stracił równowagę i odpadł od ściany. Spadając, uderzył w turystkę znajdującą się poniżej. Oboje runęli w przepaść. Turyści nie poruszali się razem.

Na miejsce skierowano śmigłowiec z sześcioosobową załogą ratowników. Poszkodowaną kobietę zlokalizowano w żlebie z licznymi obrażeniami ciała i w stanie ciężkim. Mężczyzna zatrzymał się kilkadziesiąt metrów wyżej na wąskiej półce skalnej, gdzie przypadkowi turyści zabezpieczali go przed dalszym upadkiem do czasu przybycia ratowników.

Czytaj więcej

Ministerstwo Klimatu proponuje: Turyści zapłacą więcej za wstęp do parków narodowych

Najpierw pomocy udzielono kobiecie, którą śmigłowcem przetransportowano do szpitala w Nowym Targu. Następnie ratownicy z wykorzystaniem technik linowych ewakuowali mężczyznę w miejsce umożliwiające podjęcie go na pokład śmigłowca. On również w ciężkim stanie trafił do szpitala w Zakopanem.

Jak podkreślają ratownicy, podobne zdarzenia zdarzały się już wcześniej w Tatrach. – W eksponowanym terenie utrata równowagi przez jednego turystę może doprowadzić do strącenia kolejnych osób znajdujących się niżej na szlaku. Takie nieszczęśliwe wypadki zdarzały się wcześniej i kończyły się tragicznie – przekazał Firczyk.

– Przełęcz Zawrat to początek Orlej Perci uważanej za najtrudniejszy szlak w polskich Tatrach. Wybierając się tam, trzeba być odpowiednio przygotowanym, posiadać kask, odpowiednie obuwie, sprzęt do asekuracji oraz umiejętność poruszania się w terenie wysokogórskim ubezpieczonym łańcuchami i klamrami. To nie jest zwyczajna wycieczka. Tutaj każdy błąd może skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami – dodał Firczyk.

Wypadek w rejonie tzw. Kępy w Tatrach

Do trzeciego ciężkiego wypadku doszło w rejonie tzw. Kępy. Turystka schodząca w kierunku Morskiego Oka potknęła się i z dużą siłą uderzyła głową o skałę. Z objawami neurologicznymi została śmigłowcem przetransportowana do szpitala w Nowym Targu.

W ciągu dnia ratownicy pomagali także turystom m.in. w Dolinie Kościeliskiej, Dolinie Chochołowskiej oraz w rejonie Morskiego Oka. Interwencje dotyczyły urazów kończyn, zasłabnięć i nagłych zachorowań. Przy schronisku w Dolinie Kościeliskiej doszło również do nietypowego zdarzenia – turystka została poparzona wrzątkiem.

Czytaj więcej

Zagadkowe zatrucie na popularnym szlaku w Tatrach. Co zaszkodziło turystom?

Dyżurny ratownik TOPR zwrócił uwagę, że choć w czwartek panowała słoneczna pogoda, szlaki do godzin południowych pozostawały śliskie po wcześniejszych opadach deszczu.

Ratownicy przypominają, że na najbliższe dni w Tatrach prognozowana jest zmienna pogoda z możliwością wystąpienia burz. Apelują o śledzenie komunikatów pogodowych, odpowiednie przygotowanie do wyjścia w góry i rezygnację z wycieczek na eksponowane szlaki w razie pogorszenia warunków.