Ogień pojawił się w nocy w jednej z kamienic przy ulicy Kraszewskiego w Poznaniu. Według doniesień, strażacy przeszukiwali piwnicę w poszukiwaniu źródła ognia, gdy doszło do wybuchu. Pożar szybko się rozprzestrzenił. Na miejscu trwa akcja służb. Ewakuowano mieszkańców kamienicy, w której wybuchł pożar, oraz sąsiednich budynków.
Pożar kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Poznaniu. Doszło do wybuchów
Rano na konferencji prasowej nadbryg. Józef Galica, zastępca komendanta głównego PSP przekazał, że pierwsze zastępy Państwowej Straży Pożarnej przybyły na miejsce po pięciu minutach od otrzymania zgłoszenia. - W trakcie prowadzonego rozpoznania nastąpił tutaj nieoczekiwany wybuch. Prawdopodobnie były to – jak słyszymy z relacji ratowników – dwa wybuchy – powiedział.
Czytaj więcej
Dwie osoby zginęły w wyniku wybuchu pompy ciepła w budynku przy ul. Olimpijczyków w Chrząstowicach na Opolszczyźnie. Trzy kolejne przewieziono do s...
Po wybuchu w Poznaniu dwóch strażaków było poszukiwanych
- Doszło do nieszczęścia. Mamy jedenastu rannych strażaków. W dalszym ciągu poszukujemy jeszcze dwóch strażaków, nie znamy do końca ich losu, martwimy się oczywiście bardzo o nich – zaznaczył Galica. Dodał, że poza strażakami poszkodowane zostały także trzy inne osoby, w tym mieszkanka kamienicy oraz dwie osoby, które zostały ranione prawdopodobnie odłamkami powstałymi w momencie wybuchu.
Czytaj więcej
Greckie władze wydały nakaz ewakuacji mieszkańców nadmorskiego miasteczka Nea Makri. W pobliżu Aten trwa walka z pożarami.
Zastępca komendanta głównego PSP relacjonował, że trwa dogaszanie budynku. Strażacy chcą dokonać dokładnej oceny stabilności budynku, ponieważ z zewnątrz widać, że trzy stropy runęły. - Za chwilę przyjedzie grupa poszukiwawczo-ratownicza i będziemy próbowali za wszelką cenę spenetrować cały podziemie. Przypuszczamy, że tam znajdują się nasi koledzy - oznajmił nadbryg. Galica.
Akcja strażaków w Poznaniu
Do pożaru i wybuchu doszło w kamienicy w Poznaniu
Premier Donald Tusk podał, że dwaj strażacy zginęli
- Cały czas idziemy po żywych, nie tracimy nadziei – mówił później dziennikarzom st. bryg. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy komendanta głównego PSP. Informacje o tragicznym finale poszukiwań przekazał przed godz. 12:00 premier Donald Tusk. "Dwóch strażaków zginęło dzisiaj w trakcie akcji gaśniczej w Poznaniu" - napisał w mediach społecznościowych. "Cześć Ich pamięci! To prawdziwi bohaterowie naszych czasów. Rodziny ofiar otoczone zostaną opieką państwa" - oświadczył szef rządu w serwisie X.
Informację o śmierci poszukiwanych strażaków potwierdził były komendant główny PSP Andrzej Bartkowiak. "Wielka tragedia w Poznaniu. Dziś w akcji zginęło dwóch wspaniałych strażaków. Kondolencje dla rodzin. Cześć ich pamięci. Chwała bohaterom. Niech święty Florian nad nimi czuwa i nad ich rodzinami. Serce boli" - napisał.
Na doniesienia zareagował prezydent Andrzej Duda. "Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci dwóch Strażaków w czasie akcji ratowniczej w Poznaniu. Nadzieja na odnalezienie Ich żywych tliła się do samego końca... Cześć Ich Pamięci!" - oświadczył w mediach społecznościowych.
Minister o eksplozji w Poznaniu: Siła rażenia tego wybuchu była przeogromna
Wiesław Leśniakiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformował, że zginęli strażacy w wieku 33 i 34 lat. - To byli doświadczeni ratownicy ze stażem 12 i 11 lat - podkreślił. Dodał, że śmierć strażaków to ogromna tragedia - jeden z nich osierocił dwójkę dzieci. - Ci strażacy oddali swoje życie, by próbować ratować innych - mówił minister. Przekazał, że w szpitalach przebywa siedmiu strażaków, rannych podczas akcji, oraz trzy osoby postronne. Leśniakiewicz zapewnił, iż z dostępnych mu informacji wynika, że koordynacja akcji i współpraca między służbami biorącymi udział w akcji była dobra.
Miejsce nocnego pożaru i wybuchu w kamienicy w Poznaniu
- Siła rażenia tego wybuchu była przeogromna. Widać to po skutkach w tej kamienicy i obiektach sąsiednich - mówił przedstawiciel MSWiA. Poinformował, że pożar został zlokalizowany ok. godz. 5:00. - Budynek jest bardzo mocno uszkodzony - zaznaczył. Zapowiedział dalsze prace w celu ustabilizowania kamienicy. Budynek ma zostać sprawdzony - strażacy chcą się upewnić, czy nie ma innych osób poszkodowanych. Nie ma informacji o zaginionych mieszkańcach - według policji, wszyscy zostali ewakuowani.
Wiesław Leśniakiewicz zadeklarował, że rodziny strażaków, którzy zginęli podczas akcji w Poznaniu, zostaną objęte należytą opieką.
Na zdjęciu z drona miejsce nocnego pożaru i wybuchu w kamienicy w Poznaniu