Pożar centrum handlowego w Chimkach, miejscowości znajdującej się kilkanaście kilometrów od Moskwy, objął już 17 tys. m2 - wynika z najnowszych informacji.

Pożar rozpoczął się w hipermarkecie OBI, który znajduje się na terenie centrum. Początkowo objął dach budynku i powierzchnię 250 m2. Potem jednak zaczął się szybko rozszerzać.

Na terenie objętym pożarem słychać eksplozje - wybuchać mają pojemniki z farbą i lakierami znajdujące się na sklepowych półkach - podaje Interfax.

Czytaj więcej

Rosja: W obwodzie graniczącym z Ukrainą płoną zbiorniki z paliwem

W płomieniach miała zginąć jedna osoba - wynika z najnowszych informacji. Ofiara to prawdopodobnie ochroniarz.

Prokuratura z Moskwy nie wyklucza, że przyczyną pożaru w centrum handlowym Mega Chimki jest podpalenie.

Jak podaje Interfax "rozważane są różne wersje wydarzeń - w tym pożar z powodu zwarcia sieci elektrycznej", ale także "celowe działanie, podpalenie".

Rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przyznaje, że walka z ogniem w centrum handlowym jest utrudniona przez charakterystykę budynku oraz znajdujące się wewnątrz duże ilości materiałów łatwopalnych.

"Ze względu na zawalenie się dachu i nagły dostęp tlenu, doszło do powstania silnych przepływów konwekcyjnych. W efekcie pożar zaczął rozszerzać się gwałtownie" - głosi komunikat Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji.

Z ogniem walczy ponad 70 strażaków i 20 jednostek sprzętu gaśniczego.

Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych podało w komunikacie, że ok. 8:25 czasu lokalnego (6:25 czasu polskiego) ogień został opanowany na obszarze ok. 7 tys. m2.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował, że w sprawie pożaru w centrum Mega Chimki wszczął postępowanie kryminalne z artykułu, który mówi o nieprzestrzeganiu wymogów bezpieczeństwa.

Wartość zniszczeń spowodowanych pożarem w centrum Mega Chimki może wynieść 30 mld rubli (480 mln dolarów) - podaje Interfax powołując się na informacje Wszechrosyjskiego Związku Ubezpieczycieli.