Ukraiński samolot przewoził 11,5 tony produktów obronnych z Serbii do Bangladeszu - podało serbskie Ministerstwo Obrony.

Według relacji gazety „Proto Thema” pilot maszyny zgłaszał problemy z silnikiem i zawrócił w kierunku lądu, gdy był mniej więcej w połowie Morza Egejskiego. Kontrola lotów z Aten miała zaproponować załodze awaryjne lądowanie na lotnisku w Salonikach lub Kawali, na co pilot wybrał drugie z tych miast, zastrzegając, że pożar silnika jest coraz poważniejszy.

Naoczni świadkowie nagrali i opublikowali w mediach społecznościowych filmy, przedstawiające spadający, płonący samolot oraz eksplozję po rozbiciu się o ziemię.

Screen: flightradar24.com

Samolot rozbił się ok. 35 km od lotniska w Kawali. 51-letnia maszyna prawdopodobnie należała do ukraińskiej firmy Meridian, obsługującej loty cargo.

Po katastrofie okoliczne miejscowości pogrążyły się w ciemności, co może oznaczać, że spadająca maszyna zawadziła o linie energetyczne - podaje grecka agencja AMNA.

Według państwowej telewizji eksperci od wojska i materiałów wybuchowych oraz greckiej Komisji Energii Atomowej w niedzielę mają użyć drona do zbadania miejsca katastrofy, ponieważ obawy o toksyczność ładunku samolotu nie pozwala na zbliżenie się do wraku.

W sobotę wieczorem ludzie mieszkający w promieniu 2 km wokół miejsca katastrofy zostali poproszeni o pozostanie w swoich domach i noszenie masek. Dwóch strażaków zostało zabranych do szpitala wcześnie w niedzielę z problemami z oddychaniem z powodu toksycznych oparów.