Reklama

Michał Kleiber: Moralne dylematy czasu pandemii

Pomoc przedsiębiorcom będzie potrzebna długo po ustąpieniu koronawirusa.

Publikacja: 12.05.2020 21:00

Michał Kleiber: Moralne dylematy czasu pandemii

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Czas uświadomić sobie, że Covid-19 nie jest wolny, a nawet wręcz wymusza na nas podejmowanie nieznanych nam dotychczas i dramatycznie trudnych decyzji moralnych.

Jak pogodzić potrzebę działań na rzecz ograniczania zasięgu pandemii ze stopniowym otwieraniem gospodarki grożącej przy przetrzymywaniu jej w dzisiejszym stanie wielkimi stratami w wielu sektorach i w konsekwencji wyższą śmiertelnością w przyszłości? Wg jakich kryteriów wybierać pacjentów do ratującej życie pomocy medycznej przy ograniczonej ilości odpowiedniego sprzętu i dostępności izolowanych pomieszczeń? Jak zorganizować szybką pomoc dla znajdujących się w żywotnej potrzebie firm i obywateli bez narażania środków publicznych na ewentualne nadużycia ze strony nieuczciwych wnioskodawców? Jak dalece pomagać społeczeństwom biednych krajów w sytuacji olbrzymich potrzeb u siebie? Na pierwszy rzut oka odpowiedzi na te i wiele innych podobnych pytań wydają się proste – trzeba po prostu robić wszystko, aby skutecznie ratować ludzkie życie. I tak z pewnością w początkowym okresie pandemii wszyscy robią. Po jakimś czasie przychodzi jednak refleksja, jak takiemu moralnemu wyzwaniu stawić czoła w prawdziwie odpowiedzialny i godny sposób.

Zgadzamy się przecież, że maksymalne ograniczenie śmiertelności pandemii należy rozumieć jako zadanie rozciągnięte w czasie, za którym kryje się olbrzymia niepewność co do zakresu i skuteczności podejmowanych działań. Szacuje się, że koszt bezpośredniej pomocy dla potrzebujących jej firm i obywateli będzie w krajach rozwiniętych na poziomie 10 proc. PKB. Dochodzą do tego liczne pożyczki i gwarancje pożyczkowe oraz zgody na opóźnienia zwrotu wielu długów zaciągniętych w bogatych państwach przez kraje biedne. Wszystko przy ograniczonym w czasie trwaniu pandemii – a co jeśli przeciągnie się ona na np. dwa lata, jak szacują niektórzy eksperci? Nie wspominając już o tym, że daleko idąca pomoc potrzebna będzie jeszcze długo po ustąpieniu pandemii, kiedy to decyzje o ukierunkowaniu wsparcia mogą okazać się nie mniej trudne.

Zdarza się dzisiaj, że decyzje o stosunku kosztów opieki medycznej do strat ponoszonych przez gospodarkę próbuje się kształtować w oparciu o szacunkowy koszt życia ludzkiego, korzystając np. z wysokości proponowanych w danym kraju ubezpieczeń na życie – nie ukrywam jednak, że zdecydowanie wolałbym inne drogi dochodzenia do strategicznych decyzji. Niestety, nie ma dzisiaj w tej sprawie gotowych dobrych rozwiązań. Z pewnością jednak nie należy przemilczać tych dylematów, wsłuchiwać się w głos opinii publicznej i starać się zdobywać jak najszersze wsparcie dla podejmowanych działań. A także wyciągać wnioski na przyszłość, przy dzisiejszym otwarciu świata i różnicach w zakresie higieny życia publicznego czeka nas bowiem zapewne w przyszłości wiele podobnych, powszechnych nieszczęść. Gruntownie przemyślane, pełniejsze przygotowanie systemu opieki zdrowotnej na przyszłe epidemie i dbałość o jak najbezpieczniejszy udział naszych firm produkcyjnych i usługowych w skądinąd niezbędnych dzisiaj międzynarodowych łańcuchach wartości to z pewnością pierwsze nasuwające się wnioski – wiele innych czeka na czytelną identyfikację i wprowadzenie w życie.

Reklama
Reklama

Autor jest profesor zwyczajnym w Polskiej Akademii Nauk, byłym ministrem nauki

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama