Prawo i Sprawiedliwość liczy, że w ostatniej chwili uda mu się zmobilizować własnych wyborców i zdemobilizować elektoraty opozycji tak bardzo, że prezydent Andrzej Duda zbliży się do zwycięstwa już w pierwszej turze. W środę na specjalnym wydarzeniu z przesłaniem skierowanym do ludzi młodych pojawił się prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Wy, młodzi, powinniście być optymistami. A ja, chociaż niemłody, też jestem optymistą. Pierwsza tura! Zwyciężymy – tak zakończył swoje przemówienie w Lublinie.

Obóz Zjednoczonej Prawicy cały czas mówi też o nowych inwestycjach. W środę w Łodzi o projektach związanych z Centralnym Portem Komunikacyjnym opowiadał premier Mateusz Morawiecki.

W wygraniu wyborów pomóc ma też wizyta prezydenta Dudy w Białym Domu.

– To jest spotkanie, które pokazuje jakość polsko-amerykańskich relacji – powiedział w środę Andrzej Duda.

Gra PiS o przyciągnięcie dodatkowych rezerw, zwłaszcza w Polsce powiatowej, jest realna. Z pewnością potrwa do ostatnich godzin. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, w piątek prezydent planuje objazd kluczowych pod względem mobilizacji okręgów w centralnej Polsce. Do kampanii wróci już w czwartek, tuż po powrocie z USA.

Druga tura zapowiada się na bardzo wyrównaną, morderczą rywalizację. Zwłaszcza jeśli – a na to liczą sztabowcy Rafała Trzaskowskiego – prezydent Warszawy zdobędzie poparcie sięgające 30 proc., a wynik prezydenta Dudy będzie oscylował bliżej 40 niż 45 proc. To ma być punkt wyjścia do zwycięstwa 12 lipca. Mały dystans między Rafałem Trzaskowskim a Andrzejem Dudą da kandydatowi KO impuls na drugą turę.

Stopień mobilizacji w elektoratach zarówno PiS, jak i PO nie jest do końca przewidywalny. A to oznacza, że w najbliższą niedzielę wszystkie warianty są możliwe, choć bardziej prawdopodobne wydaje się starcie w dwóch turach, na które wszyscy się szykują.