Według wstępnych sondażowych wyników głosowania (exit poll IPSOS), w drugiej turze wyborów prezydenckich Andrzej Duda uzyskał 50,4 proc. głosów, Rafał Trzaskowski – 49,6 proc. Błąd badania wynosi 2 pkt. proc.

- Nie ma wątpliwości, że wybory będą kwestionowanie – iluś ludzi w ogóle nie dostało karty, iluś dostało bez pieczątki - ocenił w rozmowie z Radiem ZET Szymon Hołownia.

- Jak będzie dostatecznie mała różnica i dostatecznie duże wątpliwości to za 2 miesiące możemy mieć kolejne wybory prezydenckie - powiedział kandydat w wyborach prezydenckich.

Czytaj także: 

Andrzej Duda: Dziękuję wszystkim rodakom. To świadectwo demokracji

Agata Duda: Nie chciałam się wypowiadać dla mediów. To był mój sprzeciw

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Znów będziemy podzieleni

- Ja też się pewnie zaliczam do tych 70 proc. Trzaskowskiego z II tury, które głosowały na niego byle nie głosować na Dudę - powiedział Hołownia.

- Do samego Trzaskowskiego nic nie mam. To pewnie bardzo sympatyczny i fajny facet. Ale mam bardzo dużo do stylu polityki PO - kontynuował.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Nie ma takiej skali zależności, której nie przekroczyłby Duda. Jeżeli skala zależności, podległości i niesamodzielności jest do 10 to Duda osiąga tam 15 - ocenił Hołownia. - Nie wierzę, że Trzaskowski będzie prezydentem niezależnym od PO. Będzie robił wszystko, żeby to właśnie ta partia była na czele - dodał.

- Dalej nie wiem, jaki jest program Trzaskowskiego, nie wiem o co mu tak naprawdę chodzi i co chce z Polską zrobić, ale wybrałem go, bo wiem, że może być szlabanem, przez który pisowski czołg nie przejdzie, żeby zniszczyć resztki demokracji w Polsce - przekazał.