Dotychczas izraelski rząd przetrzymywał ciała Palestyńczyków wyłącznie w przypadku, gdy byli oni powiązani z Hamasem - rządzącą w Strefie Gazy organizacją, którą władze Izraela uważają za terrorystów. Teraz - jak poinformował minister obrony Izraela, Beni Ganc, polityka ta zostanie rozszerzona i obejmie wszystkich Palestyńczyków podejrzanych o dopuszczenie się aktu terroru.

Zdaniem Ganca taka polityka ułatwi powrót do domu uprowadzonych przez Palestyńczyków obywateli Izraela.

Hamas od kilku lat przetrzymuje dwóch obywateli Izraela - Averę Mengistu i Hishama al-Sayeda. Hamas nie wydał też Izraelowi zwłok dwóch izraelskich żołnierzy - Hadara Goldina i Orona Shaula.

- Nie zwracanie zwłok terrorystów to element naszego zobowiązania do zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom Izraela i - oczywiście - sprowadzenia do domów naszych chłopców. Sugeruje naszym wrogom, aby zrozumieli i przyswoili ten sygnał - oświadczył Ganc.

Przetrzymywanie zwłok domniemanych terrorystów przez władze ma zapewniać władzom Izraela dodatkowy argument w negocjacjach z Hamasem i działać odstraszająco na osoby, które miałyby się dopuścić aktów terroru.

Obecnie izraelska armia przetrzymuje zwłoki ok. 50 Palestyńczyków zabitych w czasie, gdy mieli dopuszczać się aktów terroru - wynika z danych organizacji B'Tselem zajmującej się obroną praw człowieka.

W 2019 roku izraelski Sąd Najwyższy orzekł, że przetrzymywanie zwłok terrorystów przez armię Izraela jest legalne.