Reklama
Rozwiń
Reklama

Wyborców straszą policją

Mieszkasz w Warszawie, nie jesteś zameldowany, a chcesz głosować w wyborach? Urzędnicy skutecznie ci to utrudnią. W każdej dzielnicy co innego mówią i chcą nasyłać dzielnicowego

Publikacja: 04.06.2009 01:53

Fot. caironbohemio

Fot. caironbohemio

Foto: copyright PhotoXpress.com

Na Białołęce kupiłam mieszkanie, jeszcze się nie zameldowałam, dlatego chciałam wpisać się do rejestru wyborców, by w eurowyborach zagłosować w Warszawie. Ale urzędnicy twierdzili, że termin na wpis już minął – mówi Renata Kindler, nauczycielka zameldowana w województwie łódzkim.

Najpierw zgłosiła się do urzędu na Targówku, tu miała najbliżej. Od trzech kolejnych urzędników usłyszała, że termin na wpis minął 28 maja. – Nie pomogło przekonywanie, że sprawdzałam w przepisach i wiem, iż mogę to zrobić w każdej chwili. Odeszłam z kwitkiem – opowiada.

Spróbowała więc na Białołęce. Ale tam było jeszcze gorzej.

– Urzędniczki w Wydziale Obsługi Mieszkańców też pogubiły się w przepisach, próbowały mnie zbyć. Ale się nie dałam. Zdenerwowałam się jednak, gdy kobieta przyjmująca wniosek zażądała ode mnie potwierdzenia, że na pewno przebywam w Warszawie. Chciała zobaczyć akt notarialny mieszkania, zaczęła mnie straszyć wizytą policji – dodaje pani Renata.

[srodtytul]Ja taka nielotna [/srodtytul]

Reklama
Reklama

Według szacunków ratusza, w Warszawie może mieszkać co najmniej pół miliona osób bez meldunku. Sprawdziliśmy więc, co o wpisie do rejestru wyborców wiedzą urzędnicy z innych dzielnic Warszawy. Wynik jest przerażający. Niemal we wszystkich urzędach (poza Śródmieściem, Wolą, Ochotą) udzielali błędnych informacji. Twierdzili, że osoba niezameldowana w stolicy nie ma szans na zarejestrowanie się w Warszawie.

– Zanim pana dopiszemy, przyjdzie dzielnicowy, no bo jak inaczej sprawdzić, czy pan mieszka, nawet przepyta sąsiadów – usłyszeliśmy od urzędnika w Wesołej, gdy zapytaliśmy, czy możemy dopisać się do rejestru. Nasz rozmówca twierdził też, że termin na wpis minął.

W Rembertowie urzędniczka stwierdziła: – Ojej, nie jestem w tym za bardzo lotna, ale termin minął w maju. Na Bemowie była mowa o wtorku, a na Pradze-Północ o ubiegłym piątku.

Urzędnicy mylili też spis wyborców (dokonuje się rejestracji jednorazowej) z rejestrem wyborców (na stałe). Gubili się również w tym, ile dni mają na wydanie ewentualnej decyzji odmownej – jedni podawali dwa, inni trzy dni.

[srodtytul]Nie znają prawa[/srodtytul]

Beata Tokaj, dyrektor zespołu prawnego i organizacji wyborów Krajowego Biura Wyborczego niekompetencją stołecznych urzędników jest oburzona: – Oni nie znają prawa – mówi.

Reklama
Reklama

I tłumaczy: – Do rejestru wyborców można się wpisać w każdej chwili, także przed najbliższymi wyborami. Można to zrobić nawet w piątek. Jeśli nie ma żadnych wątpliwości, to decyzja zapadnie od razu. W przypadku wątpliwości urzędnik ma trzy dni na wydanie decyzji odmownej.

A co z żądaniem umów najmu lokalu czy aktów notarialnych?

– Jest bezprawne, nie ma takich zapisów w ordynacji wyborczej. Jakiej umowy można np. zażądać od studenta, który chce związać się z Warszawą i mieszka u znajomych? – pyta dyrektor Tokaj. – Nie można także straszyć obywatela policją, żyjemy w państwie prawa.

[srodtytul]Jakieś szkolenia były[/srodtytul]

Skąd tyle urzędniczej niekompetencji? Czy osoby obsługujące mieszkańców przeszły przedwyborcze szkolenia? – Nie jestem w stanie odpowiedzieć, czy wszystkie osoby obsługujące mieszkańców mają przeszkolenie z zakresu prowadzenia rejestru – odpowiada Łukasz Pardyka, pełnomocnik ratusza ds. wyborów.

– Raz na jakiś czas spotykają się z pracownikami delegatury Krajowego Biura Wyborczego i omawiają problemy. My nie robimy żadnych szkoleń.

Reklama
Reklama

Co na to władze miasta? – Nie wiem, dlaczego urzędnicy nie znają prawa, od lat zajmują się wyborami. Zażądamy wyjaśnień – mówi Jarosław Jóźwiak, wiceszef gabinetu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.

[ramka][srodtytul]Niezbędnik[/srodtytul]

? Rejestr wyborców: można się do niego wpisać przez cały rok, ale jeśli chcemy zmienić swój okręg wyborczy przed wyborami do europarlamentu, to odpowiedni wniosek musimy złożyć najpóźniej w piątek. Wpisanie do rejestru oznacza stałe przypisanie do danego okręgu wyborczego.

? Spis wyborców: tworzony jest w każdym okręgu przed wyborami. Wpisanie się do niego oznacza, że można głosować w danym okręgu wyborczym, ale trzeba to zrobić najpóźniej na 10 dni przed wyborami. W tym roku był to 28 maja.

? Zaświadczenie wyborcze: można je odebrać w urzędzie dzielnicy bądź gminy w miejscu stałego zameldowania, ale nie później niż na dwa dni przed głosowaniem. Przed wyborami do PE termin upływa w piątek. Z zaświadczeniem możemy głosować w dowolnym miejscu w kraju.[/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama