Do zdarzenia doszło na głównej afgańskiej drodze - Higway 1, na terenie prowincji Wardak na drodze z Ghazni do Bagram. Pod jednym z pojazdów typu MRAP Cougar którym poruszali się polscy żołnierze, eksplodowało improwizowane urządzenie wybuchowe.
Śmierć ponieśli st. szer. Radosław Szyszkiewicz oraz st. szer. Szymon Graczyk z 5. pułku inżynieryjnego w Szczecinie.
Na miejscu rannym udzielono pierwszej pomocy i natychmiast wezwano śmigłowce ewakuacji medycznej, które przetransportowały poszkodowanych żołnierzy do bazy w Ghazni. Najciężej ranny żołnierz przeszedł operację w Ghazni.
Mjr Mirosław Ochyra z Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych powiedział, że jego stan lekarze określają jako ciężki. Ma on zostać przetransportowany do szpitala sił koalicyjnych w Bagram. - Pozostałej trójce nie zagraża niebezpieczeństwo - zapewnił Ochyra.
Major powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, że ładunek ważył kilkadziesiąt kilogramów. - Eksplozja nastąpiła, gdy wszyscy żołnierze wsiadali z powrotem do pojazdu, który w konwoju logistycznym jechał na czele - powiedział Ochyra.
Żołnierze mieli dostarczyć do Bagram uszkodzony sprzęt do naprawy i odebrać zaopatrzenie.
Jak podaje wojsko, nie ma informacji, które wskazywałyby, że to Polacy mieli być celem ataku. Ochyra wyjaśnił, że miejsce w którym doszło do wybuchu znajduje się w "amerykańskiej strefie odpowiedzialności".
Ofiary śmiertelne to dwaj żołnierze z 5. pułku inżynieryjnego w Szczecinie: st. szer. Radosław Szyszkiewicz (22 lata, kawaler) oraz st. szer. Szymon Graczyk (23 lata, zostawił żonę i dziecko). Obaj byli żołnierzami V zmiany Polskich Sił Zadaniowych.
Rodziny poległych oraz rannych żołnierzy zostały poinformowane o zdarzeniu.
Liczba śmiertelnych ofiar w polskim kontyngencie uczestniczącym w misji ISAF w Afganistanie wzrosła do 15.