W swoim  Tweecie Gowin przypomina, że obiecał zarówno przesunięcie wyborów prezydenckich, tak by nie odbyły się w maju, a jednocześnie, że nie dopuści do rozpadu Zjednoczonej Prawicy.

"Słowa dotrzymałem" - chwali się szef Porozumienia.

Wczoraj miały się odbyć wybory prezydenckie. Nie odbyły się, "odwołane" przez oświadczenie posłów Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina.

PKW wydała uchwałę, w której stwierdziła, że "w zarządzonych na 10 maja wyborach prezydenckich brak było możliwości głosowania na kandydatów".

Marszałek Sejmu w ciągu 14 dni od opublikowania uchwały Państwowej Komisji Wyborczej może wyznaczyć nowy termin wyborów, który powinien przypaść w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia.

Na liderów PiS i Porozumienia Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina, oraz innych polityków Zjednoczonej Prawicy, doniesienie do prokuratury złożyła Sieć Obywatelska Watchdog Polska, zarzucając im jednocześnie przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków.