Reklama
Rozwiń
Reklama

Kaczyński do Niemców

Rozwój współpracy z zachodnim sąsiadem to warunek rozwoju gospodarczego Polski – mówił kandydat PiS

Aktualizacja: 07.06.2010 08:56 Publikacja: 07.06.2010 04:55

Kaczyński do Niemców

Foto: ROL

– Nasz sukces gospodarczy jest w niemałej mierze związany z sukcesem Niemiec i musimy o tym wiedzieć. Ale czym silniejsza Polska, czym bogatsza Polska, tym łatwiej będzie także Niemcom – mówił Jarosław Kaczyński podczas spotkania w sobotę z mieszkańcami przygranicznych Słubic. Były premier apelował też, by utrzymywać dobre stosunki z zachodnim sąsiadem i wspólnie budować przyszłość.

– Kaczyński eliminuje słabości, czyli to, co zarzucali mu przeciwnicy, m.in. uprzedzenia wobec Niemiec czy Rosji – ocenia dr Jarosław Flis, politolog.

– To nie gra, Kaczyński nie jest człowiekiem, który zmienia poglądy z przyczyn marketingowych – ocenia w rozmowie z „Rz” Jan Puhl, dziennikarz tygodnika „Der Spiegel”.

Dodaje, że wystąpienie lidera PiS było potrzebne. – Kaczyński przekonał się, że z Niemcami Polacy w niektórych sprawach mogą się nie zgadzać, ale nie muszą się nas bać.

Na początku maja prezes PiS wystosował nagrane na wideo przesłanie „Do przyjaciół Rosjan”, w którym mówił o potrzebie pozytywnej przemiany wzajemnych stosunków. – W Rosji zostało to pozytywnie przyjęte – mówi „Rz” dr Bogdan Musiał, polsko-niemiecki historyk. – Podobnie zapewne będzie w Niemczech.

Reklama
Reklama

Podczas wiecu w Słubicach Kaczyński mówił też o przyszłości Polski w UE, podkreślając, że „ten wielki eksperyment powinien trwać, ale na zasadach równości kompromisu”. Przypomniał wypowiedź byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, który miał powiedzieć, że „Polacy powinni pamiętać, iż niemieckie sprawy będą decydowane w Berlinie”. – Zgoda! Ale polskie będą decydowane w Warszawie – mówił lider PiS, który w sobotę we Frankfurcie nad Odrą spotkał się z nadburmistrzem Martinem Wilke.

– To przemówienie wpisuje się w politykę otwartości na sąsiadów, jaką rzeczywiście prowadzi – mówi Bogdan Musiał. – Kaczyński nigdy nie był antyniemiecki, a to, że przez niektóre środowiska niemieckie był tak odbierany, wynika z problemów komunikacyjnych.

– Kaczyński powiedział to, co powinno być standardem w stosunkach międzynarodowych – ocenia zaś dr Jacek Kloczkowski, politolog z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej. – Te standardy to partnerstwo uwzględniające interesy poszczególnych państw.

Na tym jednak nie koniec. Niemiecki dziennik „Die Welt” opublikował w swym niedzielnym wydaniu artykuł Jarosława Kaczyńskiego. W tekście szef PiS zgłosił gotowość do rozmowy z Niemcami na temat sprawnego przywództwa w UE.

„Każdy, kto śledzi historię integracji, wie, jak wielkie znaczenie i oddziaływanie ma silne przywództwo dla krajów członkowskich Unii. Może naprawdę dużo zdziałać w połączeniu z wizją przyszłości” – napisał Kaczyński.

Wyraził przekonanie, że Polska i Niemcy nie wykorzystały wszystkich możliwości wzajemnych relacji w podejściu do problemów europejskich. Stwierdził też, że powinny wytworzyć nowy impuls dla realizacji projektu Partnerstwa Wschodniego oraz skierowanego ku Rosji Partnerstwa Modernizacyjnego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama