- Jedna debata to za mało, by pokazać całe spektrum pomysłów na Polskę - mówił w TVN24 Paweł Poncyljusz, rzecznik sztabu Jarosława Kaczyńskiego. Tego samego zdania jest Elżbieta Jakubiak ze sztabu. Wyraziła opinię, że przed drugą turą wyborów potrzeba więcej merytorycznych debat wykazujących różnice między kandydatami.

Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego, proponuje przeprowadzenie dwóch debat na trzy tematy. Miałyby się one odbywać w przyszły wtorek oraz czwartek i dotyczyć: kwestii społecznych, polityki zagranicznej i gospodarki.

[srodtytul]Pierwsza debata na Dzień Ojca?[/srodtytul]

Pomysł na kilka debat ma też Platforma, ale terminy sugeruje krótsze. Szef sztabu Bronisława Komorowskiego Sławomir Nowak poinformował, że kandydat PO proponuje Jarosławowi Kaczyńskiemu cykl debat pod hasłem "Najważniejsi są Polacy". Pierwsza miałaby się odbyć już w środę. Z okazji Dnia Ojca rozmawiano by o rodzinie, sprawach społecznych i służbie zdrowia.

Kolejna debata miałaby się odbyć w niedzielę, a jej tematem byłby rozwój Polski, nowoczesna edukacja oraz Polska w świecie.

- Chcemy, żeby te debaty odbyły się jak najszybciej - powiedział Nowak.

Szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego, Joanna Kluzik-Rostkowska, nie mówi "nie" pomysłowi PO, ale podkreśla, że szczegóły i termin debat muszą być jeszcze skonsultowane.

[srodtytul]Żeby było "spokojnie"[/srodtytul]

Poparcie dla organizacji debaty wyrazili już w wyborczy niedzielny wieczór szefowie obu sztabów, Joanna Kluzik-Rostkowska i Sławomir Nowak. - Do takiej debaty musi dojść. Polacy chcą usłyszeć, co główni kandydaci maja do zaproponowania, chcieli tego już przed pierwszą turą - mówił Nowak. - Czas na debatę jeden na jednego jest w drugiej turze – to słowa Kluzik-Rostkowskiej.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

PiS deklaruje, że chce, by "było spokojnie". - Mam nadzieję, że ten spokój opanuje też Bronisława Komorowskiego, bo ostatnie dni przed końcem kampanii to raczej były nerwowe ruchy z jego strony - ocenia Poncyljusz. - Wolałbym żeby obaj kandydaci pokazali kompletną wizję Polski pod rządami swojej prezydentury, a nie przepychali się i pokazywali kto komu bardziej dopiecze - dodaje.