Kandydat PO na prezydenta odwiedzi dziś Zagłębie Dąbrowskie uważane za bastion lewicy. – Marszałek jedzie tam, by przekonać do siebie jej wyborców – przyznaje poseł Michał Marcinkiewicz ze sztabu Komorowskiego. – Ale chodzi też o mobilizację na całym Śląsku. Od tego może zależeć wynik wyborów.

W Dąbrowie Górniczej Komorowski spotka się m.in. z gospodyniami wiejskimi i ze sportowcami. Z kolei w Sosnowcu ma wiec. Jednak najmocniejszym punktem tej wizyty ma być – jak donosi Gazeta.pl – spotkanie w Siemianowicach z wdowcem po byłej posłance SLD Barbarze Blidzie, który ma udzielić Komorowskiemu poparcia.

Kandydat PO nadal zabiega o głosy wsi. Zanim wyjedzie na Śląsk, weźmie udział w Krajowym Zjeździe Kółek Rolniczych w Warszawie.

Wczoraj jego kampanię też zdominowała sprawa dotycząca wsi. Chodzi o zarzut, jaki Komorowski postawił prezesowi PiS podczas debaty w telewizji. Kandydat PO przywołał depeszę PAP relacjonującą publikację „European Voice” z 2006 r., w której Jarosław Kaczyński miał stwierdzić, że „należy zrestrukturyzować budżet UE i odejść od rolnych dotacji”. Komorowski apelował wczoraj, by prezes PiS „jednoznacznie się odciął” od swoich słów, bo „nigdy nie zostały one odwołane”.

Przebywający w Londynie Kaczyński odpowiedział, że nie mówił nigdy o odbieraniu pieniędzy polskim rolnikom. Jego zdaniem zarzucanie mu takiego poglądu to „ciągnące się od wielu lat oszustwo”.

Takie zarzuty wobec Kaczyńskiego pojawiły się już w 2007 r. w spocie PSL. Doszło wtedy do procesu z PiS. Sąd orzekł, że PSL musi wycofać spot. Ludowcy wnieśli zażalenie. Sąd apelacyjny podtrzymał zakaz emisji, ale uznał zażalenie PSL za „w części uzasadnione” i nakazał sprostowanie tylko tej części spotu, w której PSL stwierdzał, że Kaczyński chce „likwidacji wszelkiego wsparcia dla rolnictwa”.

Szefowa sztabu PiS Joanna Kluzik-Rostkowska zapewniała, że nie chce uciekać się do drogi sądowej. – Mam nadzieję, że Bronisław Komorowski honorowo wycofa swoją wypowiedź – mówiła. Przypomniała, że Kaczyński w 2007 r. zapewniał w Polskim Radiu, że nie chce odejścia od dopłat dla rolników.

Ale nieoficjalnie część posłów PiS nie wyklucza, że sztab pozwie Komorowskiego, jeśli będzie wracał do tematu.