Prymas abp Józef Kowalczyk poprosił wszystkich zaangażowanych w spór o krzyż przed Pałacem Prezydenckim o zaprzestanie działań.
– To, co widzimy, jest nieprzykładną, jest gorszącą manipulacją krzyżem – mówił w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze i zaapelował, by krzyż nie był narzędziem przetargu politycznego. – Brońmy się przed takim manipulowaniem krzyżem, to nie ma nic wspólnego z prawym sumieniem katolickim, nic wspólnego z prawą, prawdziwą postawą chrześcijanina.
– Wydarzenia sprzed Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, w których nic takiego nie zauważył premier Rzeczypospolitej, zupełnie inaczej oceniają nasi pasterze, a wśród nich obecny tu metropolita ksiądz arcybiskup Kazimierz (Nycz – red.) – powiedział przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. – Apelujemy do rządu, aby otworzył się na proces dialogu, który pozwoli to napięcie społeczne, jakie zapanowało, rozwiązać i doprowadzić do pokoju społecznego.
Generał zakonu paulinów o. Izydor Matuszewski, witając pielgrzymów, zastanawiał się, jak odczytywać znaki ostatnich miesięcy: powodzie, katastrofę smoleńską oraz "drwiny z krzyża" i "robienie sobie z niego zabawy polityczno-satanistycznej".
Abp Sławoj Leszek Głódź podczas mszy św. w Gdańsku odniósł się do oczekiwań tych, którzy chcą upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej.
– Naród oczekuje narodowego pomnika, godnego pomnika w godnym miejscu w stolicy. Pragnienie narodu trzeba odczytywać, nie kluczyć, nie zwlekać – powiedział. Zastanawiał się nad przyczynami zamętu wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu. – Komu zależy na inicjowaniu, a potem pogłębianiu nerwicujących podziałów? Dlaczego tak wiele pogardy? –pytał w trakcie kazania w bazylice mariackiej w Gdańsku.
Odniósł się także do czwartkowego oświadczenia Prezydium Episkopatu Polski, w którym biskupi zaapelowali do obrońców krzyża o umożliwienie przeniesienia go do kościoła św. Anny. –To apel w trosce o cześć krzyża, o jego godność, o jego świętość narażoną na prześmiewcze ataki, na bluźnierstwa, dzieło tzw. obrońców tolerancji – uznał abp Głódź.
W ostrych słowach metropolita gdański skomentował postawę polityków lewicy. – Dość tej neurozy antyreligijnej. Lewica nie musi być ateistyczna, antyreligijna. To oddech Lenina rodzi takie postawy – stwierdził.
O krzyżu mówił także metropolita krakowski abp Stanisław Dziwisz podczas sobotnich uroczystości odpustowych w Kalwarii Zebrzydowskiej.
–Walka z krzyżem i z ludźmi wierzącymi jest wielkim bezprawiem, a w Polsce dodatkowo brakiem pamięci o przeszłości i o miejscu krzyża w naszych narodowych dziejach – ocenił.
Abp Józef Michalik, metropolita przemyski, w homilii wygłoszonej w sobotę w Kalwarii Pacławskiej stwierdził, że mamy do czynienia z "chęcią wymanipulowania krzyżem swoich interesów". – Uczciwych ludzi, dla których krzyż jest świętą sprawą, uważa się za ludzi przekreślonych, nawiedzonych. Usiłuje się narzucić, że to rząd wie lepiej, jak rozwiązać sprawę. Nie chce słuchać woli narodu – krytykował.
– Duchowni mówili tak, żeby nic konkretnego nie powiedzieć – komentuje dr Radosław Markowski, socjolog z SWPS i PAN. – Prymas stwierdził, że jest problem, ale nie powiedział, jak konflikt zażegnać.
– Niepokoi mnie to, że księża wypowiadają się tak kategorycznie w sporze czysto politycznym – mówi Tomasz Wiścicki, publicysta "Więzi". – Biskupi powinni przyjąć rolę mediatorów. Tylko oni mogli ten konflikt zażegnać. Szkoda, że zaprzepaścili tę szansę.