Materiał powstał we współpracy z Novartis Poland

W debacie publicznej dużo mówi się dziś o finansowaniu ochrony zdrowia. Czy to najważniejsze wyzwanie stojące przed systemem?

Finansowanie jest oczywiście niezwykle istotne, ale nie powinniśmy sprowadzać dyskusji wyłącznie do pieniędzy. Coraz więcej danych pokazuje, że zdrowie trzeba traktować jako inwestycję w odporność społeczną i gospodarczą państwa. Najnowszy raport EFPIA (Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych – red.) i Instytutu WifOR wskazuje, że w 29 krajach Europy dodatkowe wydatki związane z wykorzystaniem innowacyjnych leków przełożyły się na ponad 66 mld euro mierzalnej wartości społeczno-ekonomicznej. W Polsce ten efekt był szczególnie wyraźny – każdemu dodatkowemu euro odpowiadało 8,8 euro wartości społeczno-ekonomicznej.

Europa mierzy się dziś ze zmianą o charakterze cywilizacyjnym. Żyjemy dłużej, ale jednocześnie rośnie liczba osób zmagających się z chorobami przewlekłymi. Już dziś niemal co trzeci Europejczyk po 50. roku życia żyje z co najmniej dwiema chorobami przewlekłymi jednocześnie. Choroby niezakaźne odpowiadają za blisko 90 proc. wszystkich zgonów w Europie i stanowią jedno z największych wyzwań dla systemów ochrony zdrowia oraz gospodarek.

Co to oznacza w praktyce?

Konieczność przesunięcia środka ciężkości z leczenia skutków chorób na zarządzanie zdrowiem w całym cyklu życia człowieka. Potrzebujemy systemu, który w większym stopniu wykorzystuje profilaktykę, wczesną diagnostykę i nowoczesne rozwiązania terapeutyczne.

Dane pokazują, że wykorzystanie nowszych leków w Europie wiązało się z ograniczeniem przedwczesnej utraty lat życia oraz zmniejszeniem liczby dni hospitalizacji o niemal 21 mln. To pokazuje, że innowacja nie jest abstrakcyjnym pojęciem. Jeżeli pacjent wcześniej otrzyma diagnozę i skuteczne leczenie, ma większą szansę na dłuższe życie w zdrowiu i samodzielności, a system zyskuje mniejsze obciążenie hospitalizacjami.

Jaką rolę odgrywają tu innowacje?

Kluczową. W ciągu ostatnich dwóch dekad postęp naukowy całkowicie zmienił perspektywy wielu pacjentów. Innowacje nie oznaczają dziś wyłącznie nowych technologii czy terapii. To również nowe podejście do organizacji opieki, diagnostyki i monitorowania pacjentów.

Największą wartość osiągamy wtedy, gdy nowoczesne rozwiązania trafiają do pacjenta odpowiednio wcześnie i są elementem dobrze zorganizowanego systemu. Właśnie dlatego tak ważne jest patrzenie na ochronę zdrowia nie przez pryzmat kosztów pojedynczego świadczenia, ale przez długoterminowe efekty zdrowotne i społeczne.

Czy są dziś obszary medycyny, w których szczególnie wyraźnie widać efekty takiego podejścia?

Jednym z najlepszych przykładów jest stwardnienie rozsiane. To choroba, która najczęściej dotyka ludzi młodych – rozpoczynających karierę zawodową, zakładających rodziny, realizujących swoje życiowe plany. Jeszcze kilkanaście lat temu diagnoza często oznaczała nieuchronną utratę sprawności i stopniowe wycofywanie się z aktywnego życia. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Co się zmieniło?

Przede wszystkim wiedza medyczna i możliwości terapeutyczne. Dzięki wcześniejszej diagnostyce oraz postępowi nauki coraz więcej pacjentów może przez wiele lat zachować sprawność, pracować, podróżować i realizować swoje ambicje. To ogromna zmiana nie tylko z perspektywy samych chorych, ale też całego społeczeństwa.

Dlaczego?

Ponieważ choroby przewlekłe mają wpływ nie tylko na pacjentów, ale również na ich rodziny, opiekunów, pracodawców i system społeczny. Każdy rok aktywności zawodowej i samodzielności ma ogromną wartość społeczną i ekonomiczną.

Widać to również w danych dla Polski. Raport szacuje, że korzyści społeczno-ekonomiczne związane z wykorzystaniem innowacyjnych leków wyniosły 3,62 mld euro. Obejmują one nie tylko wartość pracy zawodowej, ale również aktywność społeczną, opiekę nad bliskimi oraz ograniczenie kosztów hospitalizacji. To pokazuje, że zdrowie jest zasobem, który buduje siłę całego społeczeństwa i gospodarki. Dlatego inwestowanie w rozwiązania, które pomagają ludziom dłużej zachować zdrowie i niezależność, przynosi korzyści znacznie wykraczające poza system ochrony zdrowia.

Jakiego kierunku zmian w ochronie zdrowia potrzebuje dziś Polska?

Uważam, że powinniśmy konsekwentnie budować system skoncentrowany na efektach zdrowotnych i potrzebach pacjenta. Potrzebujemy większego nacisku na profilaktykę, szybszą diagnostykę, lepszą koordynację opieki i odwagi do wdrażania innowacji.

Dane pokazują, że opóźnianie dostępu do nowoczesnych terapii nie eliminuje kosztów – jedynie przenosi je do innych części systemu: szpitali, rynku pracy, rodzin i opiekunów. Dlatego polityka zdrowotna powinna być oceniana nie tylko przez pryzmat bieżących wydatków, ale także wpływu na aktywność zawodową, samodzielność obywateli i odporność społeczną kraju.

Historia stwardnienia rozsianego pokazuje, że nowoczesna medycyna potrafi zmieniać trajektorię życia całych grup pacjentów. Właśnie dlatego przyszłość ochrony zdrowia powinna być mierzona nie liczbą procedur czy wysokością wydatków, ale liczbą lat przeżytych w zdrowiu, aktywności i niezależności. To jeden z najważniejszych warunków długoterminowego rozwoju państwa i jego konkurencyjności w przyszłości.

Materiał powstał we współpracy z Novartis Poland