Reklama

Sukces książek Zacharskiego

Emerytowany polski szpieg pisze trzecią książkę. W jego ślady zamierzają iść kolejni oficerowie służb, m.in. gen. Gromosław Czempiński

Aktualizacja: 15.03.2011 00:58 Publikacja: 15.03.2011 00:57

Marian Zacharski

Marian Zacharski

Foto: Fotorzepa, Michał Sadowski MS Michał Sadowski

Dotychczas sprzedano około 80 tysięcy egzemplarzy dwóch książek napisanych przez Mariana Zacharskiego, emerytowanego oficera polskiego wywiadu – dowiedziała się „Rz".

Jak wynika z danych oficyny Zysk i S-ka, wydawcy tych publikacji, pierwszy tom wspomnień, który do księgarń trafił w maju 2009 r., „Nazywam się Zacharski. Marian Zacharski: Wbrew regułom", rozszedł się w 40 tysiącach egzemplarzy. Podobny sukces odniósł wydany rok później, w maju 2010 r., drugi tom „Rosyjska ruletka".

– Jeśli są to prawdziwe dane, to jest to absolutna rewelacja – ocenia w rozmowie z „Rz" Paweł Szwed, redaktor naczelny Świata Książki. – O dużym sukcesie można byłoby już mówić, gdyby książka sprzedała się w 20 tysiącach egzemplarzy – podkreśla.

Nie ma się więc co dziwić, że wydawnictwo Zysk i S-ka planuje wydać w maju 2011 r. kolejną książkę Zacharskiego.

– Będzie opisywała historię asa polskiego wywiadu Jerzego Sosnowskiego – zapowiada „Rz" Adam Drzewucki z wydawnictwa Zysk i S-ka.

Reklama
Reklama

Zachęceni sukcesem kolegi swoje wspomnienia chcą wydać kolejni oficerowie polskich służb. Czy księgarskim przebojem może się okazać książka gen. Gromosława Czempińskiego, byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa?

– Na razie spokojnie piszę – mówi „Rz" gen. Czempiński.

Trzecia książka asa wywiadu ma się ukazać w maju

Zaznacza, że rzecz będzie raczej w konwencji wspomnień, ale nie chce zdradzać żadnych szczegółów. Przyznaje, że inspiracją były dla niego książki Zacharskiego.

– Wielu moich znajomych przeczytało ją tylko dlatego, że napisał trochę o mnie. Zaczęli mnie więc przekonywać, bym wydał swoją książkę. Wreszcie się zdecydowałem – podkreśla były szef UOP.

Czy książki byłych oficerów służb mogą się stać wydawniczymi hitami?

Reklama
Reklama

– Jeśli będą zawierać sensacje, to mogą się dobrze sprzedawać. Jednak dziś, nawet jeśli opisuje się istotne kwestie agenturalne, to już tak nie działa na czytelnika – uważa Paweł Szwed.

Przeciwnikiem pisania wspomnień przez ludzi służb jest gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI.

– Tak jak lekarze nie mówią o swoich pacjentach, tak ludzie służb nie powinni pisać o swojej pracy – mówi „Rz". – Byłoby źle, gdyby książka gen. Czempińskiego ukazywała opinii publicznej rzeczy, które nie powinny być publikowane – zaznacza. Podkreśla, że sam nie planuje pisania wspomnień.

 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama