Reklama

Wybory prezydenckie coraz bliżej: Kaczyński ogłasza alert

PiS chce pełnej mobilizacji na wybory. Na horyzoncie – wybory w partii.

Aktualizacja: 12.06.2020 09:24 Publikacja: 11.06.2020 18:40

Prezes Jarosław Kaczyński napisał list do wszystkich członków PiS

Prezes Jarosław Kaczyński napisał list do wszystkich członków PiS

Foto: Reporter

Ostatnie kilka dni kampanii wyborczej dla PiS to czas kolejnych prób jeszcze większej mobilizacji działaczy, twardego elektoratu i sympatyków. Nic nie świadczy o tym lepiej niż sześciostronicowy list, który prezes PiS Jarosław Kaczyński wysłał do członków partii. Politycy obozu Zjednoczonej Prawicy oficjalnie twierdzą, że takie listy to rutyna. Jarosław Kaczyński pisze w nim w jednoznacznym tonie wręcz o „stanie alertu" do czasu zwycięstwa prezydenta, o „ciężkim kryzysie politycznym, społecznym i moralnym", który grozi, jeśli wygra kandydat KO, który nazywany jest „przedstawicielem skrajnej lewicy". Politycy PO, w tym sam Rafał Trzaskowski, odpowiedzieli krótko: „To świadczy o panice".

Jak wynika z naszych rozmów, na finałowy etap kampanii politycy PiS mają rozjechać się po Polsce i w dużo większym niż do tej pory stopniu wspomagać lokalnie kampanię prezydenta, który w ostatnich dniach odwiedza kolejne miejscowości w ramach trasy po Polsce. Start objazdu kraju przez posłów planowany jest na najbliższą sobotę – wynika z naszych informacji.

Zmiany, zmiany, zmiany

List i jego ton łączony jest przez naszych rozmówców z powrotem polaryzacji w kampanii na osi Andrzej Duda–Rafał Trzaskowski. Politycy ze sztabu mówią wprost, że cała kampania to starcie dwóch wizji Polski. A to wymaga zmiany taktyki i strategii. – Dodatkowa mobilizacja jest w tych nowych warunkach po prostu potrzebna – podkreślają politycy PiS. Bo wszyscy w partii doskonale zdają sobie sprawę, że wejście Trzaskowskiego do gry zmieniło nastroje po stronie obozu Koalicji Obywatelskiej.

W liście znalazła się też wzmianka (bardzo uważnie analizowana przez partyjne szeregi), że zmiany potrzebne są również w „naszych szeregach". Jak to jest interpretowane?

Teorii jest kilka. Pierwsza z nich dotyczy potencjalnych zmian w rządzie i reorganizacji, która będzie potrzebna po wyborach. Również w kontekście walki z kryzysem gospodarczym i potencjalnie z II falą pandemii koronawirusa na jesieni.

Reklama
Reklama

Inna interpretacja wiąże się ze zbliżającymi się wyborami w PiS, które zostały przełożone na czas po kampanii prezydenckiej. Wybory mają dotyczyć szczebla okręgowego, a później – jeszcze w tym roku – poziomu władz centralnych. Odbędzie się kongres, który wybierze nowe władze. W praktyce oznacza to reorganizację partii. Już teraz w PiS trwają spekulacje, czy oznacza to zmiany na stanowiskach wiceprezesów. Obecnie są nimi Beata Szydło, Adam Lipiński, Joachim Brudziński, Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak. Ostatnie zmiany w tym gronie miały miejsce w 2016 roku.

Jest jeszcze jedna warstwa – swoisty straszak. Po każdej kampanii władze PiS uważnie analizują aktywność w okręgach. Nie inaczej będzie tym razem, a słowa o audycie aktywności już padły ze strony Nowogrodzkiej. Perspektywa wyborów połączona z powyborczym rozliczeniem ma jeszcze bardziej zmobilizować działaczy do aktywności w zbliżających się tygodniach. Bo nikt nie ma żadnych wątpliwości, że w II turze może liczyć się kilkaset tysięcy, a może nawet mniej głosów.

Z myślą o drugiej turze

W ostatnich kilkudziesięciu godzinach główną inicjatywą sztabu prezydenta Dudy w kampanii było podpisanie Karty Rodziny. – Rodzina jest fundamentem społeczeństwa i wymaga szczególnej opieki ze strony państwa – powiedział prezydent. Są tam zapisy między innymi o gwarancji świadczeń społecznych, „obronie instytucji małżeństwa" czy też „obronie dzieci przed ideologią LGBT". W Karcie zapisano zakaz propagowania „ideologii LGBT" w instytucjach publicznych.

Karta jest ustawiana jako odwrotność Karty LGBT podpisanej w 2018 roku przez Rafała Trzaskowskiego. – Każdy ma swoje priorytety – mówił w środę szef KPRM Michał Dworczyk.

Jak wynika z naszych informacji, podpisanie Karty przez prezydenta to efekt analiz sztabu dotyczących przebiegu II tury wyborów prezydenckich. Mało kto w PiS realnie jest przekonany, że wybory rozstrzygną się już 28 czerwca. Stąd Karta jako przesłanie do wyborców Krzysztofa Bosaka i Władysława Kosiniaka-Kamysza, by poszli zagłosować na obecnego prezydenta. Politycy PiS zdają sobie doskonale sprawę, że prezydent musi sięgnąć do nowych grup elektoratu w II turze wyborów, by zwiększyć swoje szanse.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama