Rzeczpospolita: Przyjechała pani do Warszawy 6 maja, w dniu, w którym media polskie omawiały dwie niemiłe sprawy w stosunkach polsko-niemieckich. Rosjanie zakończyli budowę gazociągu Nord Stream do Niemiec, co utrudni rozwój portu w Świnoujściu. Na dodatek miało dojść do podpisania deklaracji polsko-niemieckiego okrągłego stołu oceniającej 20-lecie traktatu między naszymi krajami, ale nie doszło. Zacznijmy od Świnoujścia. Czy nie będzie się mogło rozwijać, przyjmować w przyszłości statków o większym zanurzeniu?