Czytaj także w Życiu Warszawy Online
Platforma Obywatelska skompletowała już warszawskie listy kandydatów do jesiennych wyborów parlamentarnych, choć nie oznacza to, że nie będzie zmian. W SLD mają być one gotowe najwcześniej w czerwcu. A w PiS na razie oczywiste są tylko dwa pierwsze nazwiska kandydatów.
Prezydium do wymiany
Z PO do Sejmu wystartuje czworo radnych miasta, z SLD – kolejnych czworo. Prawdopodobnie tyle samo wystawi też PiS.
Rewolucja personalna może czekać prezydium Rady Warszawy. Do Sejmu wybierają się bowiem... wszyscy wiceprzewodniczący: Ligia Krajewska z PO, Sebastian Wierzbicki z SLD i Olga Johann (PiS).
Krajewska ma silną, siódmą pozycję na liście PO. Wierzbicki liczy na drugie miejsce tuż za Katarzyną Piekarską. Nie wystartuje, jeśli liderem będzie Grzegorz Napieralski (ma zastanowić się do końca maja, co wybiera – Szczecin czy stolicę).
Olga Johann też – jak nieoficjalnie słyszymy – miałaby dostać wysokie miejsce na liście PiS, być może zaraz za prezesem i szefem warszawskiego PiS Mariuszem Kamińskim.
Wszyscy troje wiceprzewodniczący są już radnymi kolejną kadencję. Sejm byłby dla nich naturalnym szczeblem kariery.
Ale są i tacy, którzy w listopadzie po raz pierwszy dostali się do rady miasta, a już zamierzają ją opuścić. Np. radny Krystian Legierski (Zieloni), Maciej Wąsik, szef klubu PiS w radzie miasta, czy Dariusz Dolczewski, szef Młodych Demokratów (12. miejsce na liście PO).
SLD zamierza umieścić na liście także szefową młodzieżówki – Federacji Młodych Socjaldemokratów – radną Paulinę Piechnę-Więckiewicz. Obiecane miejsce do Sejmu, choć poza Warszawą, ma też Małgorzata Szmajdzińska. Wystartować ma w okręgu legnickim, skąd zawsze posłem zostawał jej mąż Jerzy Szmajdziński, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.
Jeśli wszystkie te osoby dostałyby się do Sejmu, trzeba byłoby wymienić ponad jedną szóstą składu Rady Warszawy.
W Platformie fochy
Platforma liczy, że powtórzy w stolicy wyborczy sukces sprzed czterech lat. Wtedy dobry wynik Donalda Tuska pozwolił wprowadzić ze stolicy do Sejmu 11 osób z PO na 19 mandatów do zdobycia. Teraz ze względu na wzrost liczby mieszkańców warszawiacy będą wybierać już 20 posłów. – Szykujemy się na walkę o 12 posłów – deklaruje PO.
Nie wszyscy kandydaci są jednak zadowoleni z miejsc na listach, jakie w poniedziałek zatwierdziły władze regionu. Odwołanie zamierza złożyć np. Krzysztof Tyszkiewicz, rzecznik Klubu Parlamentarnego PO, były radny Warszawy. Trafił dopiero na 17. miejsce, najdalej ze wszystkich dotychczasowych posłów. – Uważam, że powinienem być wyżej – ocenia sam.
Niektórych polityków PO denerwuje też wysoka – piąta – pozycja wicemarszałka Mazowsza Marcina Kierwińskiego, kolejnego byłego radnego miasta. – Mogą sobie krzyczeć. Marcin jest nie do ruszenia – słyszymy w PO. Ma duże szanse zostać posłem, wówczas Platforma musiałaby znaleźć jego następcę we władzach urzędu marszałkowskiego Mazowsza.