Sześć osób zginęło w górskim stanie Oaxaca, znanym ze swojej kawy i hiszpańskiej architektury kolonialnej - pisze Reuters.

Epicentrum trzęsienia ziemi miało znajdować się w pobliżu miasta La Crucecita położonego na pacyficznym wybrzeżu Meksyku. Świadek w rozmowie z Reutersem relacjonuje, że mieszkańcy miasta, którzy po pierwszych wstrząsach wybiegli na ulice spędzili na nich wiele godzin obawiając się wstrząsów wtórnych.

Ok. 200 domów w mieście zostało uszkodzonych, 30 poważnie.

Fragmenty skał zablokowały górskie drogi pomiędzy stolicą stanu a wioskami położonymi na wybrzeżu. W efekcie służby ratunkowe nie dotarły do wszystkich wiosek, które miały odczuć skutki wstrząsów.

Ratownicy starali się dotrzeć m.in. do osady Santa Catarina Xanaguia, niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi, gdzie w wyniku wstrząsów zawaliły się domy, a pod gruzami mieli być uwięzieni ludzie. Mieszkańcy mieli wysyłać wiadomości z prośbą o pomoc.

Wstrząsy były odczuwalne w Mexico City, gdzie dwie osoby zostały ranne, a 30 budynków zostało uszkodzonych - po części dotyczy to budynków uszkodzonych w wyniku trzęsienia ziemi z 2017 roku.

Hipocentrum trzęsienia ziemi miało znajdować się na głębokości 26 km w pobliżu miasta Pochutla - podaje amerykańska USGS.