W studiu TVN24 stawili się: minister zdrowia Ewa Kopacz, minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak, były minister zdrowia Marek Balicki oraz były prezes NFZ Andrzej Sośnierz. Debatę prowadzi dziennikarka TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska.
W czasie trwania debaty Ruch Palikota zorganizował demonstrację, w proteście przeciw "dyskryminacji i marginalizacji" tego ruchu w debacie publicznej. Przed siedzibą spółki TVN pikietowało ok. 20 osób
Dyskusja jest podzielona na cztery rundy: pierwsze dwie będą dotyczyły systemu ochrony zdrowia, trzecią przewidziano na pytania wzajemne uczestników debaty, czwarta ma być poświęcona polityce społecznej. W pierwszej rundzie uczestnicy dostają to samo pytanie i mają dwie minuty na odpowiedź, jeśli zechcą przedłużyć odpowiedź, np. odnosząc się do wypowiedzi przeciwnika, odpowiednio zostanie im skrócony czas przewidziany na podsumowanie debaty. (czytaj więcej o przebiegu debaty)
Kaczyński bez rywali
Jarosław Kaczyński, którego ugrupowanie nie jest reprezentowane w studiu TVN24 rozmawiał z Dorotą Gawryluk i Andrzejem Godlewskim w studiu TVP Info.
- TVN to nie jest miejsce, gdzie można zorganizować rzetelną i obiektywną debatę. W Polsce jest tak, że media publiczne są przejęte przez PO i PSL, a prywatne mają swoje sympatie polityczne - uzasadnił decyzję swojej partii rzecznik PiS Adam Hofman.
W czasie debaty na antenach TVP Info, Polsat i Polsat News trwała rozmowa z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim. – Dostałem niespodziewaną, atrakcyjną propozycję i z niej skorzystam – mówił prezes PiS na porannej konferencji w Gdańsku.
Prezes chce być premierem
Były minister sprawiedliwości, europoseł Zbigniew Ziobro i szef parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz otrzymaliby propozycje wejścia do rządu, który tworzyłoby po wyborach PiS - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Zastrzegł jednak, że w tej chwili byłoby przedwcześnie o tym rozstrzygać i wprowadzać do kampanii partyjnej "niepotrzebny element personalny".
Pytany, czy sam zostałby premierem czy - tak jak sześć lat temu - przekazałby stery władzy w inne ręce, odparł, że po tamtym "doświadczeniu", uznaje to pytanie za "retoryczne".
"Biała flaga Tuska"
Kaczyński pytany, czy po jesiennych wyborach parlamentarnych możliwa jest koalicja PO-PiS, odparł: - Nie ma o czym mówić.
- Donald Tusk doszedł do wniosku, że nie ma co wprowadzać zmian, lepiej stosować pewne gry socjotechniczne, tzw. PR, wymyśleć sobie tego przeciwnika i diabolizować go. Mówię tutaj o PiS i że to jest metoda łatwa, prosta i przyjemna, i w ten sposób rządzić się da - powiedział Kaczyński.
Jego zdaniem, Tusk wywiesił białą flagę, a zadaniem PiS jest ją zwinąć.
- Donald Tusk powiewa białą flagą, wymyśla coraz to nowe preteksty, żeby go nie krytykowano. Ostatnio ogłosił, że nie można go krytykować z tego względu, że mamy prezydencję, przedtem wszystkiemu winien był prezydent, później PiS był wszystkiemu winien - podkreślił Kaczyński.
Kaczyński oświadczył, że pierwszą rzeczą, jaką musi zrobić PiS po dojściu do władzy, to "dokonanie audytu". - Bo w Polsce jest w tej chwili wielki bałagan - mówił.
Wyższe podatki dla najbogatszych
Sytuację finansową w Polsce można opanować bez podnoszenia podatków dla obywateli - uważa prezes PiS. Według niego jednak, jeśli byłoby to konieczne, to trzeba sięgnąć do kieszeni osób zamożniejszych.
W przypadku rozwoju "czarnego scenariusza" w polskich finansach publicznych, jeśli trzeba będzie sięgnąć do kieszeni obywateli, to należy sięgnąć do "kieszeni obywateli zamożniejszych".
- 12 tys. osób w Polsce ma dochód powyżej miliona złotych rocznie, a 380 tys. - bodajże tu się mogę pomylić troszeczkę - liczy grupa ludzi, których przeciętny dochód wynosi 180 tys. zł rocznie, czyli 15 tys. miesięcznie i którzy płacą 19-proc. podatek - wyliczał.
- Ja nie jestem tego zwolennikiem, ale jakby było trzeba, to trzeba wziąć od nich, a nie od tych biedniejszych. To jest zupełnie oczywiste - podkreślił polityk.
Czas zmian zasadniczych
Jeśli PiS wygra jesienne wybory parlamentarne, to nastąpią gruntowne zmiany m.in. w polityce gospodarczej i zagranicznej.
- Nowy VAT, nowy CIT, nowy PIT. To na pewno wiele zmieni na korzyść i z punktu widzenia obywatela i z punktu widzenia państwa - obiecywał Kaczyński.
Za kilka dni opinia publiczna powinna się dowiedzieć o nowych propozycjach podatkowych PiS. - To też jest jeden z elementów naszej nowej polityki gospodarczej - zaznaczył prezes.
Wczoraj TVP i Polsat poinformowały, że w organizację debaty w TVN24 stacje się nie włączą, gdyż w ich ocenie powinni wziąć w niej udział przedstawiciele wszystkich komitetów wyborczych, które zarejestrowały listy w całym kraju. Takich komitetów jest siedem - poza partiami parlamentarnymi, także Ruch Palikota i Polska Partia Pracy - Sierpień 80.
Decyzja o przeprowadzeniu sześciu debat przedwyborczych w ciągu 5 tygodni, z których dziś odbywa się pierwsza, zapadła na poniedziałkowym spotkaniu szefów sztabów wyborczych partii zasiadających w parlamencie. Na tę propozycję nie przystał PiS, który chce, aby debaty odbywały się w Centrum Programowym tej partii.
Wcześniej, w ubiegły piątek, na antenie Polsatu odbyła się debata z udziałem szefa PO, premiera Donalda Tuska i prezesa PSL, wicepremiera Waldemara Pawlaka.