Reklama

Nożyce się zwierają: PiS zbliża się do PO

Na miesiąc przed wyborami Platformę popiera 44 proc. badanych. To najmniej od maja, kiedy poparcie dla partii spadło do 42 proc.

Aktualizacja: 14.09.2011 21:21 Publikacja: 14.09.2011 21:17

Nożyce się zwierają: PiS zbliża się do PO

Foto: Rzeczpospolita

Partia Donalda Tuska w ciągu dwóch tygodni straciła 3 punkty procentowe. Co się w tym czasie wydarzyło? Przede wszystkim od 1 września wzrosły opłaty za żłobki i przedszkola. Ta sprawa nie tylko uderzyła kilkaset tysięcy rodzin po kieszeni i stała się głośna w mediach. Za ustawą, która umożliwiła podwyżki, głosowały wszystkie partie. Dlaczego więc tylko PO na tym straciła?

– Bo podwyżki uderzyły głównie w wyborców tej partii, czyli młodych mieszkańców dużych miast – uważa dr Robert Alberski, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Negatywnego wrażenia nie zdołała zatrzeć wielka konwencja programowa Platformy.

– Bo niezbyt się udała – ocenia Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Większość komentatorów skrytykowała ją jako mało odkrywczą.

Na PiS chce głosować 32 proc. badanych. To z kolei wzrost o 3 pkt proc. w stosunku do badania z końca sierpnia. Co zrobiła partia Kaczyńskiego, że zyskała w notowaniach?

Reklama
Reklama

– Po prostu wróciła do sprawdzonej metody i stara się unikać zbyt ostrej retoryki, co od razu skutkuje wzrostem poparcia – śmieje się Jarosław Flis.

Różnica między dwoma największymi ugrupowaniami w badaniu GfK Polonia dla "Rz" skurczyła się z 18 do 12 pkt proc.

Chociaż bywała już mniejsza (np. w sierpniu 2010 r. PiS zbliżył siędo PO na odległość 6 pkt proc.), to politolodzy zauważają w tym trwały trend.

– Ta tendencja, mimo różnych wyników, jest widoczna w badaniach wszystkich pracowni – zaznacza Alberski.

Według wrocławskiego politologa dla PO to dobrze, bo dostała sygnał ostrzegawczy. – Jeszcze dwa tygodnie temu partia Tuska była przekonana o wygranej i spała spokojnym snem. Teraz już wie, że tak łatwo nie będzie i trzeba się brać do pracy – mówi Alberski. – A dzięki takim sondażom łatwiej będzie PO zmobilizować swój elektorat.

Poparcie dla SLD zmalało z 13 do 11 proc. Sojuszowi nie pomogła konwencja z udziałem byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i byłego premiera Leszka Millera, podczas której odbyła się wielka demonstracja jedności.

Reklama
Reklama

Notowania PSL niezmiennie utrzymują się na poziomie  4 proc., a więc poniżej progu wyborczego. Za to o 1 pkt proc. – do 3 proc. – wzrosło poparcie dla Ruchu Janusza Palikota.

– Palikot zyskuje, bo jest ciągle obecny w mediach, nawet jeśli mówi niezbyt mądre rzeczy – komentuje ten wynik Jarosław Flis. – Na jego korzyść działa też niezbyt porywająca kampania PO i SLD, a właśnie wyborców tych dwóch partii próbuje do siebie przyciągnąć lubelski polityk.

Na kogo chcą głosować Polacy

Tylko trzy partie: PO, PiS  i SLD, znalazłyby się w nowym Sejmie, gdyby wybory odbyły się w ostatni weekend – wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rz". Tuż pod progiem wyborczym są PSL i Ruch Palikota.  Gorzej wypadają: Polska Jest Najważniejsza, Prawica Rzeczpospolitej Marka Jurka.

Te partie mają zaledwie  po 1 proc. poparcia.

Sondaż zrealizowano metodą ankietową od 8 do 12 września na próbie 972 dorosłych Polaków. Wyniki odnoszą się tylko do osób, które deklarują uczestnictwo w wyborach  i wskazują jakąś partię.  Nie uwzględniają wahających się, czy głosować, i niezdecydowanych, na kogo oddać głos. Wyników nie należy porównywać z pomiarami instytutów, które uwzględniają niezdecydowanych.

Według GfK Polonia osób, które nie wiedzą jeszcze, na kogo 9 października oddadzą głos, jest 22 proc. Gdyby je uwzględnić, to poparcie dla PO wyniosłoby 34 proc., dla PiS – 25 proc., dla SLD – 8 proc., a dla PSL – 3 proc.

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama