W Belgii, gdzie 26 maja 2019 roku odbyły się wybory do parlamentu federalnego frekwencja wyniosła aż 90,01 proc. Przy tym wyniku trzeba jednak zaznaczyć, że głosowanie w Belgii jest obowiązkowe a nie oddanie głosu w wyborach jest karane grzywną.

W wyborach parlamentarnych w Szwecji z 2018 roku frekwencja wyniosła z kolei 87,1 proc. Głosowanie w Szwecji nie jest obowiązkowe.

Z kolei w wyborach parlamentarnych w Norwegii z 2017 roku do urn poszło 78,2 proc. uprawnionych.

28 kwietnia w wyborach parlamentarnych w Hiszpanii do urn poszło 71,8 proc. uprawnionych.

Z kolei w wyborach parlamentarnych we Włoszech z marca 2018 roku wzięło udział 72,93 proc.

W Polsce co do zasady frekwencja w wyborach prezydenckich jest wyższa niż w wyborach parlamentarnych. Najwyższa była w 1995 roku, gdy w II turze wyborów wyniosła 68,23 proc.