- Widać, że są możliwości i rezerwy w niektórych częściach wyborczej mapy, ale też ta matematyka kandydatów opozycji jest taka, że suma ich wsparcia z I tury może dać zwycięstwo Trzaskowskiemu - dodał Schetyna.

O kampanii kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Schetyna mówił, że "nie jest ona agresywna, jest przekazem". Dopytywany czy prowadząc taką kampanię można wygrać wybory Schetyna odparł, że sposób prowadzenia kampanii przez Trzaskowskiego jest zgodny z prezentowaną przez niego wizją prezydentury - i nie może być inny.

Z kolei mówiąc o urzędującym prezydencie, Andrzeju Dudzie, Schetyna ocenił, że może on "przegrać II turę przez język złych emocji, agresji, odepchnięcia, odsunięcia, odrzucenia".

Jak dodał były przewodniczący PO język używany przez prezydenta w kampanii wyborczej może zniechęcić do niego "te kilkaset, a może kilkadziesiąt tysięcy wyborców, których głosy będą decydujące".

- Prezydent w końcówce tej kampanii pokazuje politykę PiS, mówi jak działacze PiS na każdym szczeblu - ocenił Schetyna.

Mówiąc o prezydencie stwierdził, że jest on "partyjnym zakładnikiem Nowogrodzkiej" i prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

- Widzieliśmy wiele razy jak prezydent otrzymywał polecenia od Kaczyńskiego. Przyzwyczailiśmy się do tego, ale to nie jest normalne w normalnym kraju - mówił Schetyna.

Zdaniem byłego lidera PO kwestia wyboru Trzaskowskiego na prezydenta jest dziś "kwestią polskiej racji stanu".

- Prezydentura zdobyta 12 lipca będzie pierwszym krokiem do zwycięstwa nad PiS przez obóz demokratyczny. To będą trzy lata zbudowania wizji polski po PiS-ie - podsumował Schetyna.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM