Izraelski minister spraw zagranicznych zastrzegł, że są to podstawowe warunki, na jakich może zostać zawarte porozumienie między obydwoma państwami.

Reklama
Reklama

Lieberman poruszył także kwestię uchodźców palestyńskich, którzy przez dziesięciolecia konfliktu opuścili obszar Autonomii. Podkreślił, że problem związany z uchodźcami jest również istotnym warunkiem podpisania porozumienia.

Według szefa izraelskiego ministerstwa spraw wewnętrznych po podpisaniu umowy pokojowej między Izraelem a Palestyną może się stać tak, że różne państwa arabskie, do których udawali się uchodźcy, zechcą ich odesłać na terytorium Autonomii. Według szacunków może to być około trzech milionów ludzi.

Lieberman stwierdził, że napływ takiej liczby uchodźców może stworzyć bardzo poważne zagrożenie humanitarne, bo infrastruktura państwa palestyńskiego może sobie nie poradzić z tak masowym napływem ludzi.

Przy okazji spotkania z delegacją amerykańską Avigdor Lieberman podziękował Johnowi Kerry'emu, senatorom Johnowi McCainowi i Johnowi Barrasso za ich wkład i wysiłki włożone w rozmowy pokojowe.

- Kontynuowanie dialogu między Izraelem a Palestyną jest bardzo ważne dla tego regionu świata - podkreślił Lieberman.

Kolejna runda rozmów izraelsko-palestyńskich rozpoczęła się w połowie ubiegłego roku. Jak dotąd nie przyniosła konkretnych ustaleń.

Konflikt izraelsko-palestyński. Trudne rozmowy.