Wczoraj przedstawiciele Izraela w tych czterech krajach zostali wezwani do tamtejszych MSZ-ów, gdzie na ich ręce złożono protest wobec budowy osiedli izraelskich na okupowanym Zachodnim Brzegu.

Reklama
Reklama

Sprzeciw wobec planom budowy dalszych osiedli wyraziła także wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Catherine Ashton.

Premier Izraela Benjamin Netanyahu w reakcji na działania członków UE stwierdził, że nadszedł czas powstrzymania hipokryzji i wezwał do sprawiedliwego podejścia do konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

- Unia Europejska wzywa naszych ambasadorów "na dywanik" w związku z budową kilku domów? A kiedy wezwie przedstawicieli Autonomii Palestyńskiej za podżeganie do zniszczenia Izraela? Ta hipokryzja oddala pokojowe porozumienie - grzmiał Benjamin Netanjahu na konferencji prasowej.

Izrael ogłosił plan budowy kolejnych 1400 izraelskich domów na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie kilka dni po zakończeniu misji pokojowej sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego. Amerykański polityk nazwał tę decyzję "szkodliwą i bezużyteczną".

W około 100 osiedlach wybudowanych przez Izrael od 1967 roku na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie mieszka około pół miliona Żydów. Osiedla w świetle międzynarodowych przepisów są nielegalne, ale Izrael to kwestionuje.

Izrael karci europejskich ambasadorów