Reklama

Czesław Miłosz oraz Jan Paweł II byli wielkimi artystami

Rozmowa „Rzeczpospolitej”. Krzysztof Malarecki, ?autor wywiadu ?z Czesławem Miłoszem

Aktualizacja: 26.04.2014 09:06 Publikacja: 26.04.2014 08:00

Znał pan Jana Pawła II?

Krzysztof Malarecki:

Tak. Poznaliśmy się w czasie moich studiów na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ja byłem przewodniczącym rady uczelnianej Zrzeszenia Studentów Polskich na KUL. A Karol Wojtyła był profesorem uniwersytetu i opiekunem studentów z ramienia episkopatu. Nasze spotkania były zatem dość częste. Czuł się zobowiązany do posługiwania każdemu bez względu na znaczenie i godność osoby, której to okazywał. Często wypytywał o nasze studenckie sprawy, notował w notatniku i potem stopniowo nasze postulaty wprowadzał w życie.

Wynik konklawe z 1978 roku był dla pana zaskoczeniem?

Nie był. W kręgach katolickich jego nazwisko się pojawiało. Mówiono, że jeśli Kolegium Kardynalskie zdecyduje się na wybór nie-Włocha, on ma najpoważniejsze szanse. Ja sam pamiętam, że kiedy w 1977 roku na Katolickim Uniwersytecie w Louvain prowadziliśmy dysputę o prymacie papieskim, to przebijały się tam głosy o przełamaniu włoskiej hegemonii w Watykanie. Belgowie, Niemcy, Holendrzy mówili o Wojtyle.

Reklama
Reklama

W 1979 r. był pan w USA i studiował na uniwersytecie ?w Berkeley. Tam spotkał pan Czesława Miłosza?

On był tam wykładowcą literatury słowiańskiej i na uniwersytecie się widywaliśmy. Ale Czesław Miłosz był przede wszystkim moim sąsiadem z Berkeley. Mieszkaliśmy na tej samej górze. Często prowadziliśmy intensywne rozmowy o kraju i polityce. Mogę chyba nawet powiedzieć, że byliśmy dobrymi znajomymi.

A skąd wziął się pomysł na rozmowę z nim o papieżu?

W parafii św. Wojciecha w San Francisco było małe wydawnictwo. Prowadzący je ksiądz zaproponował, by z okazji pierwszej rocznicy wyboru Jana Pawła II przygotować jakąś publikację. Ponieważ Miłosz był moim sąsiadem, więc pomyślałem, że mógłbym zrobić z nim wywiad.

Jak zareagował?

Opierał się, bo wcześniej nie wypowiadał się na temat Jana Pawła II. Ostatecznie się zgodził i autoryzował naszą rozmowę. Wydaje mi się, że jest to unikalny wywiad, bo o ile wiem, jest to jedyna rozmowa z Miłoszem na temat papieża.

Reklama
Reklama

Uciekł jednak przed analizą jego twórczości.

Chyba z tego powodu, że obaj byli artystami, nie chciał się na ten temat wypowiadać.

— rozmawiał Tomasz Krzyżak

Krzysztof Malarecki jest przedsiębiorcą i pomysłodawcą Celebracji Prezydencji w Radzie UE, które od sześciu lat organizuje ?w Pałacu Chojnata koło Białej Rawskiej. W wyborach do PE startuje z listy Platformy Obywatelskiej z trzeciego miejsca ?w województwie łódzkim.

Papież i poeta

Dążymy do wspólnego nam celu

Czesław Miłosz i Karol Wojtyła znali się z czasów krakowskich, ale jedynie z łamów „Tygodnika Powszechnego". Spotkali się w 1980 r., gdy w grudniu poeta wracał ze Sztokholmu po odebraniu literackiego Nobla. Miłosz został wówczas przyjęty przez Jana Pawła II na prywatnej audiencji. Według oficjalnego komunikatu po spotkaniu rozmawiano m.in. o liturgii oraz łacinie. Prof. Stanisław Grygiel, który był świadkiem tej rozmowy, pisał niedawno, że Jan Paweł II zapytał Miłosza o plany na przyszłość. Poeta odpowiedział: „W moim wieku, Ojcze Święty, trudno planować. Najlepsze, co mogę robić, to tłumaczyć Biblię". W późniejszych latach Miłosz prowadził z Janem Pawłem II korespondencję. Pośredniczył w tym Marek Skwarnicki. W 1994 r. poeta wysłał papieżowi tom poezji swojego kuzyna Oskara Miłosza „Storge". Papież odpisał: „Jest jakiś klimat szczególny w tej twórczości".  Później Miłosz wysyłał także Janowi Pawłowi II do oceny swój „Traktat teologiczny" – ukazał się drukiem w listopadzie 2001 r. Z kolei w kwietniu 2004 r. – na dwa miesiące przed śmiercią – Miłosz pisał do papieża, prosząc o błogosławieństwo. Wyznawał też, że  „(...) w ciągu ostatnich lat pisałem wiersze z myślą o nieodbieganiu od katolickiej ortodoksji i nie wiem, jak w rezultacie to wychodziło. Proszę więc o słowa potwierdzające moje dążenie do wspólnego nam celu". Papież odpowiedział: „(...) cieszę się, że mogę potwierdzić Pańskie słowa o »dążeniu do wspólnego nam celu«". W 2003 r. Miłosz udzielił wywiadu na temat „Tryptyku rzymskiego" Jana Pawła II „Gazecie Wyborczej". —tk

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama