Anonimowy europejski ekspert ds. bezpieczeństwa lotów, na którego powołuje się stacja CBS News, powiedział, że maszyna została podziurawiona wieloma odłamkami powstałymi w wyniku eksplozji. - Rakieta zrobiła to, co do niej należało. Zniszczyła samolot - zaznaczył. Zapisy z czarnych skrzynek pokazują, że samolot uległ "całkowitej dekompresji spowodowanej wybuchem pocisku".
Eksperci prowadzący ożywioną dyskusję w internecie potwierdzają, że już sam obraz podziurawionego odłamkami aluminiowego poszycia samolotu jest dowodem na to, że w samolot uderzyły odłamki z rakiety.
Na początku mijającego tygodnia Wielka Brytania zaakceptowała wniosek Holandii, by brytyjscy eksperci odczytali dane z czarnych skrzynek malezyjskiego boeinga.
Przesyłka dotarła do Ośrodka Badania Wypadków Lotniczych (Air Accidents Investigation Branch – AAIB) w Farnborough, instytucji podległej Ministerstwu Transportu.
Czytaj także:
Czytaj także:
Sikorski po katastrofie MH17: Nie możemy dalej odwracać wzroku
Przez kilka dni po katastrofie malezyjskiego boeinga czarne skrzynki były w rękach prorosyjskich separatystów, kontrolujących obszar, na którym rozbiła się maszyna.
Rejestratory lotu boeinga Malaysia Airlines przekazał malezyjskim ekspertom "premier" Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Borodaj.
- W imieniu rządu malezyjskiego dziękuję rządowi Republiki Donieck za przekazanie nam dwóch czarnych skrzynek, które są własnością Malezji. Widzę, że czarne skrzynki są całe, chociaż nieco uszkodzone. Są w dobrym stanie - mówił płk. Mohamed Sakri z Rady Bezpieczeństwa Narodowego Malezji. Podziękował "jego ekscelencji, panu Borodajowi" za przekazanie rejestratorów po czym przekazał je w ręce międzynarodowej komisji śledczej.
W skład międzynarodowej komisji śledczej wchodzą 24 eksperci z Ukrainy, Malezji, Australii, Francji, Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii, Rosji, a także Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO).
Rejestratory lotu nagrywają wszystkie rozmowy prowadzone przez pilotów i załogę samolotu oraz parametry lotu.
Boeing 777 malezyjskich linii, lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur, rozbił się 17 lipca w obwodzie donieckim na Ukrainie. Zachód i władze ukraińskie twierdzą, że został trafiony rakietą przeciwlotniczą, wystrzeloną z terenu kontrolowanego przez separatystów. Zginęło 298 osób, w tym 193 Holendrów. Na pokładzie byli również m.in. obywatele Malezji, Indonezji, Australii i Wielkiej Brytanii.