Reklama

Los łódzkiej Platformy w rękach Johna Godsona

Samorząd. Na drodze do drugiej kadencji prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej mogą stanąć ?m.in. byli partyjni koledzy.

Aktualizacja: 13.10.2014 08:10 Publikacja: 13.10.2014 01:36

John Godson

John Godson

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Trzecie pod względem liczby ludności miasto w Polsce to miejsce, gdzie PO może być najtrudniej utrzymać władzę w najbliższych wyborach.

Z sondażu IBRiS dla „Rz" wynika, że obecna prezydent prowadzi 39 do 24 proc. z Joanną Kopcińską, niezależną kandydatką wspieraną przez PiS. Sondaże, według naszych informacji, wywołują w PO niepokój o los drugiej tury. – Sztab przyjął strategię unikania debaty z Kopcińską – twierdzi jeden z naszych rozmówców z otoczenia Zdanowskiej. – W drugiej turze już nie da się tego uniknąć – tłumaczy polityk PO.

Oficjalnie w łódzkiej Platformie panuje optymizm. – Kiedy podzieli się poparcie niezdecydowanych proporcjonalnie między kandydatów, to okazuje się, że do zwycięstwa w pierwszej turze brakuje tylko kilku punktów – przekonuje radny Paweł Bliźniuk, który kieruje kampanią Zdanowskiej.

Nic dziwnego, że PO próbuje oczyścić pole. Z wyścigu o prezydenturę wycofał się w ostatnich dniach kandydat Twojego Ruchu Krzysztof Makowski.

Z informacji „Rz" wynika, że PO chciałaby też, by ze startu zrezygnował jej były poseł John Godson. Najpierw związał się z partią Jarosława Gowina, ale został z niej usunięty po tym, jak poparł rząd Donalda Tuska. Ostatnio wysyła więcej ugodowych sygnałów do kolegów z dawnego obozu.

Reklama
Reklama

– Dostałem propozycję od pani Zdanowskiej, bym się wycofał, ale się na nią nie zgodziłem – zapewnia Godson w rozmowie z „Rz", dodając, że nie chce zawieść kandydatów na radnych.

– Postawił zaporowe warunki. Jego start od początku był obliczony na podniesienie swojej ceny. Chce wejść do Sejmu za rok, a w łódzkiej PO na to zgody nie będzie – mówi polityk PO.

Godson nie kryje, że z PiS rozmawiał o poparciu Kopcińskiej w drugiej turze.

– Na razie udało nam się zbudować wystarczająco szeroki front – mówi „Rz" szef łódzkich struktur PiS Marcin Mastalerek. I przypomina, że jego kandydatkę poparł prawicowy były wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski i związana z lewicą Zdzisława Janowska, jedna z liczących się kandydatek w ostatnich wyborach.

Spór z Godsonem nie jest jedynym, który może zaszkodzić PO w Łodzi. Przed wyborami zapadnie wyrok w procesie, który Zdanowskiej wytoczył były członek PO Piotr Binder.

Radni PO sugerują, że niekorzystny wynik ostatniej kontroli NIK w ratuszu nie jest przypadkowy. Izba, którą kieruje Krzysztof Kwiatkowski (były partyjny rywal Zdanowskiej), dopatrzyła się nieprawidłowości w wydatkach na promocję.

Reklama
Reklama

– Liczba kontroli w ostatnim czasie zwiększyła się sześciokrotnie. Różnie się o tym mówi, również tak, że ma to związek z osobą szefa NIK – przekonuje radny PO Bartosz Domaszewicz.

To woda na młyn opozycji. ?– Przecież szefem NIK zrobił go sam Tusk. Jak miałby nie być obiektywny? – kpi Mastalerek.

– To godne pochwały, że wykrył nieprawidłowości mimo dawnej partyjnej przynależności – dodaje lokalny poseł SLD Dariusz Joński.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama