Kilkanaście osób zostało rannych.
Do tragedii doszło w zasie porannego szczytu w dzielnicy Leninskaja, którą dotychczas uważano za stosunkowo bezpieczną.
Według świadków, większość ofiar to pasażerowie trolejbusu i stojących w pobliżu samochodów.
Agencja Ria Novosti podaje, że był to ostrzał moździerzowy. Inna jest również podana przez rosyjską agencję liczba ofiar - według niej zginęło 9 osób, 9 jest rannych. Z kolei agencja Reutera podaje liczbę 6 ofiar.
Władze samozwańczej Republiki Donieckiej oskarżają o ostrzał ukraińskie siły rządowe.
W zeszłym tygodniu również 13 osób zginęło w wyniku ostrzelania przez prorosyjskich bojowników cywilnego autobusu w Wołnowasze w obwodzie Donieckim.
Walki w obwodzie donieckim trwają od czerwca ubiegłego roku. W styczniu tego roku dowództwo ukraińskiej armii w Kijowie przyznało po raz pierwszy, że separatystyczne bojówki przeważają pod względem liczebności nad siłami rządowymi.
Mimo trwającego od 19 września zawieszenia broni, walki nie ustają, a starcia mają miejsce w coraz większej liczbie punktów przy linii demarkacyjnej. Szczególnie ciężkie walki toczą się o lotnisko w Doniecku, które przechodziło z rąk armii Ukrainy w ręce separatystów. Dziś władze Ukrainy ogłosiły, że ukraińskie wojska wycofały się z lotniska, a następnie zaprzeczyły tej informacji twierdząc, że walki trwają.
Walki o lotnisko w Doniecku