Rzeczpospolita: Ile osób było na sobotnim marszu KOD?

Mateusz Kijowski, lider KOD: Myślę, że było nas ok. 45- 50 tys.

Policja podaje, że było was 12 tysięcy. Podana frekwencja satysfakcjonuje KOD?

Nie ścigamy się na rekordy. To była demonstracja podobna jak w czerwcu, marcu i grudniu zeszłego roku. Nie był to nasz największy marsz, ale nie mamy powodu, żeby narzekać na frekwencję. Nie frekwencja jest najważniejsza. Najważniejsze, że na marszu była wspaniała atmosfera i przyszli ludzie dlatego, że chcieli przyjść, a nie dlatego że ktoś ich do tego zmusił lub dlatego, że im zapłacił. Polacy przychodzą na marsze KOD bo uważają, że sprawa jest ważna i trzeba się angażować. Dzisiaj sytuacja w Polsce wymaga zaangażowania się.

W weekend ważniejszym tematem w mediach od marszu KOD były zmiany w rządzie, które Beata Szydło zapowiedziała w piątek.

Snucie teorii spiskowych byłoby nie na miejscu, ale niewątpliwie zmiany zapowiedziane przez Beatę Szydło odwróciły uwagę od marszu KOD-u.

Sobotni marsz był testem dla KOD? W ostatnich miesiącach działalność Komitetu osłabła i coraz mniej ludzi interesowała się waszymi inicjatywami.

Nie był testem. Był feedbackiem. Każda impreza, którą organizujemy daj nam informacje zwrotne. Gdyby przyszło tyle osób ile mówi policja, dostalibyśmy sygnał, że musimy coś zrobić, bo zainteresowanie jest małe. Ponieważ na marsz przyszło dużo ludzi, możemy zajmować się rozszerzaniem tematyki i wchodzeniem w głąb w różne tematy, bo nie ma problemu z dotarciem do ludzi. Polacy chcą, żeby KOD działał.

Hasło pod którym maszerował KOD: „Jedna Polska, dość podziałów" można również odnieść do was. Jesteście jedną ze stron podziału.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Nie zgadzam się. Zdarza się, że niektóre osoby uczestniczące w marszu poniosą emocje i powiedzą coś czego mówić się nie powinny, ale KOD to żywioł. KOD nie zajmuje się dzieleniem. Próbujemy wytworzyć atmosferę, w której będziemy potrafili współdziałać, a nie walczyć. Możemy się spierać, mieć inne zdanie, ale KOD nie chce nikogo obrażać, wykluczać czy poniżać. Nie uczestniczymy w politycznej walce i nie jesteśmy stroną podziału.

Na marszu KOD uczestnicy żartowali z katastrofy smoleńskiej , a na plakatach Jarosław Kaczyński upozowany był na Stalina.

Ludzie odreagowują. Jeśli prezes PiS dzieli ludzi to może się narazić na ostre komentarze. Dzień wcześniej Jarosław Kaczyński cytował Stalina tłumacząc dlaczego ustawa o prawach kobiet nie została uwzględniona w działaniu parlamentu. Jeśli Kaczyński cytuje Stalina to nie powinno dziwić porównywanie go do niego.

Porównywanie lidera demokratycznej partii do zbrodniarza jest jednak wielkim nadużyciem i nieporozumieniem.

Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Oczywiście wolałbym, żeby tego typu porównań uczestnicy marszu nie czynili, ale nie jestem w stanie każdemu zwrócić uwagi. Staramy się unikać konfrontacyjnych haseł i plakatów. Niestety, nie nad każdym uczestnikiem udaje się zapanować. Nie mam wpływu na to, z jakimi transparentami ludzie przychodzą na nasze marsze. Staramy się usuwać drastyczne hasła. Myślę, że w porównaniu z innymi marszami u nas przekaz jest delikatny i kulturalny.

Jaki jest cel KOD?

Chcemy ulepszyć polską politykę. Chcemy, żeby ludzie z odpowiedzialnością i zrozumieniem bardziej angażowali się w działalność obywatelską po stronie państwa. Chcemy uświadomić Polakom, że powinni mądrze głosować, mają prawo wymagać od polityków i powinni aktywnie uczestniczyć w życiu publicznym.

Jaki KOD ma program, poza tym że jesteście przeciwko rządom PiS.

KOD nie jest przeciwko rządom PiS. To nasi przeciwnicy popróbują nam przypiąć taką łatkę.

Powstaliście błyskawicznie w odpowiedzi na rządy PiS i skupiacie się tylko na krytyce działań partii rządzącej.

Jesteśmy przeciwko łamaniu prawa i łamaniu konstytucji. Celem KOD jest wzajemna edukacja, wspieranie państwa prawa i doprowadzenie do tego, żebyśmy stali się ważną częścią społeczeństwa obywatelskiego. To, że jest rząd, który łamie prawo to jest okoliczność, której nie można nie zauważyć, ale nie jest on elementem konstytutywnym naszego istnienia i naszej działalności.

Nie protestujecie przeciwko działaniom PO w samorządach. Dlaczego KOD nie protestuje np. przeciwko reprywatyzacji i nie broni poszkodowanych?

Są organa konstytucyjne państwa, które się tym zajmują. Jest prokuratura, sądy, policja. Nie ma ryzyka, że władza chciałaby cokolwiek przykryć ws. reprywatyzacji. Raczej próbuje eksponować wszelkie nieprawidłowości. Nie ma powodu, żeby KOD wywierał presję na konstytucyjne organa państwa.

Lech Wałęsa jest dzisiaj twarzą KOD?

Nie. Pan prezydent nawet nie jest członkiem KOD. Jeździ z nami po całej Polsce, angażuje się i chce dla Polski jeszcze coś dobrego zrobić. Obiecał nam pomagać, a my bardzo sobie cenimy zaangażowanie prezydenta Wałęsy.

Celem KOD jest odsunięcie PiS od władzy?

Tak nie jest. Celem KOD nie jest odsunięcie nikogo od władzy, tak jak celem KOR nie było odsunięcie od władzy rządzących.

Są analogie miedzy KOR a KOD?

Jeśli Adam Michnik widzi takie analogie, to ja tym bardziej je widzę. KOD jak KOR walczy a największe wartości, bronimy ludzi, stajemy w obronie tych, którzy sami boją się bronić swoich praw. KOD jak KOR walczy o to, żeby wolność, równość i demokracja stały się obowiązującym elementem naszego krajobrazu.

Czy KOD przyciąga nowych zwolenników i osoby młode? Na marszu dominują osoby starsze.

Na sobotniej demonstracji pojawiło się mnóstwo młodych ludzi. Niestety wielu sympatyków KOD zastraszają ich pracodawcy w swoich firmach i urzędach. Zdarzają się przypadki, że ludzie którzy widziani byli na demonstracji KOD są zastraszani i szantażowani przez pracodawców i muszą wybierać miedzy KOD a pracą.

Co KOD zamierza robić więcej, poza samym demonstrowaniem? Nie macie nawet programu, ani myśli przewodniej.

Demonstrację są jedynie widocznym elementem zewnętrznym tego co robimy, pozwalającym dodać sobie energii, otuchy i siły do działania. Główne działania KOD odbywają się w grupach lokalnych, które działają bardzo aktywnie. Przybywa nam zwolenników. Rozbudowujemy swoje struktury. W grupach lokalnych, które organizują ogromna liczbę wydarzeń i spotkań dyskusyjnych, działamy bardzo prężnie. Demonstracje są jedynie elementem zewnętrznym pokazującym, że jesteśmy.

Kiedy kolejna uliczna aktywność KOD?

11 listopada będziemy bardzo widoczni. Wcześniej również będziemy aktywni.

11 listopada odbywa się Marsz Niepodległości organizowany przez Młodzież Wszechpolską i ONR.

Będzie wiele imprez, których celem będzie uczczenie polskiej niepodległości.

Istnieje ryzyko, że dojdzie do starcia KOD z narodowcami?

Nie zamierzamy ścierać się z narodowcami, ani z kimkolwiek innym.

Wojciech Cejrowski uważa, że Żołnierze Wyklęci zwalczaliby KOD.

Przecież to jakiś absurd. Nie chcę zniżać się do komentowania słów tego pana.

Czy KOD odwołuje wewnętrzne wybory regionalne, bo boi się prowokatorów, jak podaje tygodnik „wSieci"?

Nie. Pojawiły się głosy, że nie powinniśmy robić wyborów w regionach w sytuacji kiedy statut KOD nie jest zarejestrowany w KRS. Zaczekamy aż będzie zarejestrowany i wtedy przeprowadzamy wewnętrzne wybory, żeby mieć 100 proc. pewność, że nie narażamy się na zarzuty działania niezgodne z prawem.

„Centrala KOD zaczęła otrzymywać informacje o wypełnianiu deklaracji KOD przez "agentów" Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, którzy mieliby rozbijać stowarzyszenie od środka lub je przejąć." , podaje tygodnik.

To kłamstwo. Nic mi nie wiadomo, żeby tacy ludzie składali deklaracje, a my mielibyśmy na podstawie tego podjąć jakkolwiek decyzje. Sugeruję korzystać z bardziej wiarygodnych źródeł. Tygodnik podaje totalne bzdury.

Czy Donald Tusk mógłby być przyszłym liderem zjednoczonej opozycji?

Musiałby chcieć. Na pewno miałby szansę zostać kandydatem bloku demokratycznego w wyborach prezydenckich.

KOD poparłby Donalda Tuska w przyszłych wyborach prezydenckich, gdyby zechciał być kandydatem zjednoczonej opozycji?

Jeśli Donald Tusk zechciałby kandydować w wyborach prezydenckich z poparciem wszystkich sił prodemokratycznych, to również mógłby liczyć na poparcie KOD.