Chamenei miał zapowiedzieć zniszczenie Izraela w czasie spotkania z przywódcą grupy terrorystycznej Palestyński Islamski Dżihad, Ramadanem Shalahem.

Ajatollah podkreślił, że jedynym sposobem na wyzwolenie Al-Kuds (Jerozolimy) jest walka i opór. - Inne rozwiązania są bezużyteczne - dodał.

- Reżim syjonistyczny przestanie istnieć w ciągu 25 lat jeśli Palestyńczycy i muzułmanie podejmą wspólną walkę przeciwko syjonistom - dodał.

Zapewnił też o wsparciu Iranu dla sprawy palestyńskiej. Określił też USA jako "państwo aroganckie i Wielkiego Szatana" oraz źródło wszystkich problemów na Bliskim Wschodzie.

W odpowiedzi na te groźby premier Netanjahu ostrzegł, że ten kto grozi Izraelowi zagraża sobie. Dodał, że jeśli Iran zmieni politykę i nastawienie wobec Izraela, wówczas Izrael zrobi to samo w stosunku do Iranu.

Dopytywany czy wierzy, że Iran rzeczywiście chciałby zniszczyć Izrael, Netanjahu odparł: - Tak, wierzę w to.