Budżet podkomisji smoleńskiej na rok 2016 wynosił około 1,4 miliona złotych. Podobna kwota została przeznaczona również w tym roku.
W lutym tego roku portal Money.pl zgłosił się do podkomisji smoleńskiej z prośbą o przekazanie informacji dotyczących wydatków. Przez długi czas żadna odpowiedź nie nadchodziła. Gdy odpowiedź nadeszła, była "mglista i niezgodna z przepisami odpowiedzi".
Sprawa trafiła do sądu. Dziś Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązał Podkomisję ds. Ponownego Zbadania Wypadku w Smoleńsku do udzielenia odpowiedzi. Dodatkowo podkomisja ma przekazać wnioskowane dokumenty.
Zdaniem sądu, przekazanie dokumentów umożliwi ich obywatelską ocenę.
Prace komisji
Podkomisja została powołana w lutym 2016 r. przez szefa MON Antoniego Macierewicza, według którego instytucje państwowe, które wcześniej badały katastrofę smoleńską, nie dopełniły swoich najbardziej podstawowych obowiązków, a decyzje w tej sprawie miały charakter polityczny.
W latach 2010-11 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie, komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.
10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie polskiego Tu-154 zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, parlamentarzyści i najwyżsi dowódcy wojska.