W Jastrzębiu Zdroju od poniedziałku trwa siedmiodniowa żałoba narodowa.  Żałoba ogłoszona została również we wszystkich kopalniach należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

W wyniku wstrząsów zginęło pięciu górników, dwóm udało się samodzielnie wydostać na powierzchnię.

Akcja ratunkowa prowadzona była w ekstremalnie trudnych warunkach, utrudniała ją zalewająca kopalnię woda, wysoka temperatura i wciąż ulatniający się metan.

Do poszukiwania górników po raz pierwszy wykorzystano psy policyjne.

W akcji ratowniczej przez cały czas jej trwania brało udział blisko 1000 osób. Jak podało kierownictwo JSW, była to najtrudniejsza akcja w historii firmy. W trakcie jej trwania ratownicy byli pod opieką psychologów. Wspomagało ich wojsko i strażacy.

Do tragicznych wstrząsów w "Zofiówce" doszło w sobotę 5 maja. Dwóch pracowników udało się uratować tuż po wypadku. Odnieśli lekkie obrażenia i już opuścili szpital.

Ciała dwóch górników znaleziono dzień po wstrząsach, dwie kolejne ofiary - tydzień po nich. Zwłoki ostatniej ofiary odnaleziono dzisiejszej nocy.