56-letni obecnie Piotr Pytel został skazany za zabójstwo kobiety w Monachium w 2004 r. Nie przyznał się do winy. Twierdził, że nigdy nie było go w mieszkaniu ofiary. Był tam natomiast Tomasz W., ps. „Lis”, z którym Pytel wcześniej planował napad rabunkowy. Miał czekać na „Lisa” ok. 400 metrów od mieszkania, na przystanku. Tomasz W. przyniósł po napadzie zrabowane rzeczy, ale nie wyjawił Pytlowi, co dokładnie wydarzyło się w mieszkaniu. Pytel dowiedział się o zbrodni dopiero później, z radia. „Lis” następnego dnia po zabójstwie wyjechał do Polski.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda w czasie swoich dwóch kadencji ułaskawił mniej skazanych niż jego poprzednicy w czasie jednej. Jednak to jego postanowienia...
Niemiecka policja na podstawie logowania telefonów w pobliżu miejsca zbrodni dotarła do Piotra Pytla. Został osadzony w areszcie z mężczyzną, który liczył na nagrodę wyznaczoną za informacje na temat zbrodni. Powiedział śledczym, że Polak opowiedział mu przebieg zbrodni, bo był wtedy w mieszkaniu. Na podstawie tych zeznań 2006 r. Piotr Pytel został skazany przez sąd w Monachium na karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Po latach w Polsce zatrzymany został Tomasz W., który przyznał się do zabicia kobiety i szczegółowo opisał przebieg zbrodni. Powiedział, że Pytla z nim nie było w mieszkaniu. W Niemczech skazano „Lisa” na 9 lat i 3 miesiące pozbawienia wolności. Tę karę już odsiedział.
Mimo tak ewidentnych dowodów, niemiecki wymiar sprawiedliwości nie chciał anulować wyroku dożywocia dla Piotra Pytla. Skazany został w 2009 r. przekazany Polsce i odsiaduje wyrok w Rzeszowie. Kilkakrotnie prosił prezydenta o ułaskawienie, ostatnio napisał w tej sprawie do prezydenta Karola Nawrockiego. Na razie jednak bez efektu.
Czytaj więcej
Wśród czterech osób, o których akta wystąpił prezydent RP, dwie to osoby publiczne - ustaliła „Rzeczpospolita”.
Waldemar Żurek: analizujemy, czy możliwa jest przerwa w karze do czasu ułaskawienia
- Gdyby Piotr Pytel odsiadywał wyrok w Niemczech, to już tam mógłby być na wolności. Mógłby skorzystać z warunkowego, przedterminowego zwolnienia – powiedział w czwartek TVN24 prokurator generalny Waldemar Żurek. Zapowiedział, że ponownie uruchomi procedurę ułaskawieniową Pytla. Chciałby też, żeby na czas rozpatrywania wniosku Pytel korzystał z przerwy w karze.
- Analizujemy, czy jest to możliwe w świetle naszego prawa. Jeżeli to będzie prawnie możliwe, to na pewno nie zawaham się podjąć takiej decyzji – powiedział Żurek dodając, że sprawa jest bardzo trudna merytorycznie.
- Musimy też mieć świadomość, że czasem przedstawia się Piotra Pytla jako osobę niewinną, która została skazana przez pomyłkę. Tak nie było. Natomiast jego zachowanie, wieloletnie przebywanie w zakładzie karnym zresocjalizowały go i uważam, że trzeba mu dać tę szansę dzisiaj - mówił minister sprawiedliwości.