Zagrożenie zawaleniem się ocalałej części mostu, z jednej strony opartego na sąsiednich budynkach, zostało ocenione jako bardzo wysokie. Tymczasem policja przeszukała biura operatora autostrady Autostrade per l'Italia.
Roberto Ferrazza, kierujący rządowym komitetem badającym katastrofę, powiedział, że jeden z pozostałych filarów mostu jest w jeszcze gorszym stanie, niż jego bliźniacza kopia, która zawaliła się przed ponad tygodniem.
Zagrożenie zawaleniem się części mostu zostało sklasyfikowane na czwórkę w pięciostopniowej skali - informuje "La Stampa". Struktura wspierająca most po jego wschodniej stronie już teraz niepewnie opiera się o znajdujące się poniżej budynki.
Decyzja o zburzeniu mostu nie została jednak jeszcze oficjalnie podjęta - informuje "La Repubblica".
- Otrzymaliśmy raport od przewodniczącego komisji ministerialnej, który sygnalizuje wyraźny stan wysokiej korozji na pylonie 10, jednej z pozostałych kolumn - powiedziała prefekt Genui Fiamma Spena.
Tymczasem włoska Guardia di Finanza, oddział policji badający przestępstwa finansowe, dokonała nalotu na biura włoskiego operatora autostrad Autostrade per l'Italia w Rzymie, Florencji i Genui.
Serwery, a także komputery i smartfony należące do kierownictwa firmy, zostały skonfiskowane - donosi "Corriere della Sera". Przeszukanie zostało przeprowadzone na polecenie prokuratury z Genui.