Po Wrocławiu, Legnicy, Lublinie, Przasnyszu także wśród pacjentów stołecznych szpitali lekarze stwierdzają wirus wywołujący świńską grypę. Decyzją dyrekcji szpitala praskiego, do którego trafiły trzy osoby z wirusem świńskiej grypy, od soboty zamknięto dla odwiedzających oddział wewnętrzny. Jak informuje dyrektor do spraw medycznych lecznicy Ryszard Feldman, działanie takie, to czysta prewencja.

– Mamy do czynienia ze wzrostem zachorowalności na grypę i chcieliśmy ograniczyć jej rozprzestrzenianie się. Czasowe zamknięcie oddziału dla osób z zewnątrz, to procedura jaką stosuje się na całym świecie, gdy szaleje grypa – mówi dyr. Feldman.

Potwierdza, że szpital miał trzy przypadki świńskiej grypy. Dwie osoby już zostały wypisane. Stan jednej, która została, z dnia na dzień jest lepszy.

Dyrektor warszawskiego sanepidu Dariusz Rudaś także potwierdza, że w stolicy widoczny jest wzrost zachorowalności na grypę. Uspokaja jednak, że sytuacja jest pod kontrolą.

– Nie ma powodu do niepokoju i wypracowywania restrykcyjnych działań związanych z zachorowaniami na grypę  – zapewnia dyr. Rudaś.

Zapytany o stwierdzone przypadki świńskiej grypy w stolicy informuje, że w listopadzie 2012 nie było takich. Grudniu 2012 r. do sanepidu zgłoszono 28 przypadków zachorowań, zaś styczniu przyjęto 38. Nie zarejestrowano zgonów z powodu grypy.

– Obecnie hospitalizacje z powodu grypy odbywają się w szpitalach przy ulicy Czerniakowskiej, Szaserów, Płockiej, Bursztynowej, Marszałkowskiej, Działdowskiej, Wolskiej, w Instytucie Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka i w szpitalu praskim. Nie prowadzimy rozgraniczenia na przypadki grypy sezonowej i świńskiej. Szpitale zobowiązane są zgłaszać sam fakt wystąpienia wirusa grypy. Mogą, ale nie muszą, informować o przypadkach świńskiej grypy – dodaje szef warszawskiego Sanepidu.

W grudniu 2012 r. do sanepidu zgłoszono 9752 zachorowań na grypę sezonową, od 1 do 7 stycznia 2013r. 3234, zaś od 8 do15 stycznia 2013 r. 6593 przypadki zachorowań.