Sąd w Symferopolu decyduje dziś o losach 24 zatrzymanych marynarzy z ukraińskich jednostek, które według Rosji bezprawnie wpłynęły na jej wody terytorialne.
Dziś sąd jako pierwszego aresztował urodzonego w 1992 roku Władimira Warimeza z obwodu odeskiego.
Został aresztowany do 25 stycznia 2019 roku - do dnia, w którym na terenie 10 obwodów Ukrainy ma obowiązywać wprowadzony wczoraj stan wojenny.
Warimez został oskarżony na podstawie par. 3 art. 322 rosyjskiego kodeksu karnego, czyli o nielegalne przekroczenie granicy przez grupę osób w wyniku uprzedniej zmowy, lub przez zorganizowaną grupę, z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia.
Warimez nie przyznaje się do winy.
Wkrótce po nim aresztowanych zostało dwóch kolejnych żołnierzy.
Trwa napięcie między Ukrainą a Rosją w związku z incydentem na Morzu Azowskim, w wyniku którego Rosja otworzyła ogień do ukraińskich jednostek marynarki wojennej, uszkodziła je i w efekcie - zajęła, łącznie z załogami. Sześciu ukraińskich marynarzy zostało rannych.
Ukraina incydent uznała za łamanie międzynarodowych praw i dwustronnych umów, Rosja z kolei oskarża Ukrainę o prowokację.
Działania Rosji potępiła Unia Europejska i NATO, a większość państw zgromadzonych w RB ONZ potępiła Rosję, nie dopuszczając do debaty o pogwałceniu jej granic, z kolei doporządku obrad wprowadzono dyskusję nad skargą Ukrainy.