Reklama

Test gimnazjalny do powtórki?

Mogą być trudności z dotarciem do uczniów, którzy przed egzaminem widzieli test.

Publikacja: 25.04.2009 03:34

Test gimnazjalny do powtórki?

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

[link=http://www.rp.pl/artykul/2,295804_Ostatni_dzien_egzaminow_w_gimnazjach.html][b]Rozwiąż testy z języków[/b][/link]

Jeśli się okaże, że niemożliwe jest wykrycie wszystkich gimnazjalistów, którzy przed sprawdzianem zapoznali się z zamieszczonym w Internecie testem humanistycznym, a ich liczba będzie duża, Centralna Komisja Egzaminacyjna rozważy unieważnienie egzaminu w całym kraju – ustaliła „Rz”.

Na stronę WWW na serwerze amerykańskim, na którym dzień przed środowym egzaminem gimnazjalnym zawieszony był test humanistyczny z rozwiązaniami, miało wejść ponad 1500 osób. Teraz, jak się nieoficjalnie dowiedziała „Rz”, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdza, ile z nich odwiedziło tę stronę do godziny rozpoczęcia egzaminu. Chodzi o to, by określić skalę przecieku. – Jednak osoby, które np. wydrukowały test, nie popełniły przestępstwa, bo strona była ogólnie dostępna – zastrzegają śledczy.

Ustalenie liczby wejść i adresów komputerów nie jest problemem. Trudniej będzie dotrzeć do gimnazjalistów, którzy widzieli test, bo np. z tego samego komputera mogło korzystać kilka osób.

W prokuraturze dowiedzieliśmy się, że jest mało prawdopodobne, by zajęli się tym policjanci. – Ponieważ samo wejście na stronę nie jest przestępstwem, z punktu widzenia procesowego docieranie przez nas do konkretnych uczniów nie byłoby uzasadnione – wyjaśnia rozmówca „Rz”.

Reklama
Reklama

Kto, jak i kiedy będzie szukał uczniów? W CKE nie potrafiono nam odpowiedzieć. Mirosław Sawicki, wicedyrektor komisji, twierdzi, że to rozstrzygnie się w poniedziałek. Wtedy też ma być znana liczba gimnazjalistów, których rzecz dotyczy.

Czy CKE unieważni test w całym kraju, jeśli się okaże, że dotarcie do wszystkich uczniów, którzy skorzystali z przecieku, jest niemożliwie? – Decyzję w tej sprawie podejmiemy w poniedziałek – nie wyklucza Sawicki.

– Nie rozważaliśmy do tej pory unieważnienia testu w całym kraju. Oczekujemy, że CKE opracuje system wyłonienia uczniów – mówi Grzegorz Żurawski, rzecznik MEN.

Test w Internecie we wtorek zamieścił Adam Z. z Warszawy. Wyciekł z Niepublicznego Gimnazjum Fundacji Dyslektyk. Dyrektorka Joanna P. dała arkusz sprzątaczce Iwonie Z., która przekazała treść zadań matce Adama Z.

– Dyrektorka usłyszała w piątek zarzuty ujawnienia tajemnicy służbowej i przekroczenia uprawnień – mówi Andrzej Janecki, szef stołecznej Prokuratury Okręgowej. Sprzątaczka odpowie za pomoc w tym przestępstwie. Adam Z. nie poniesie odpowiedzialności. – Nie było podstaw do stawiania mu zarzutów – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratury.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama