Reklama

Biura podróży zapewniają wakacyjny spokój

Rozmowa z Beatą Radecką, doradcą turystycznym

Publikacja: 06.06.2009 03:04

Beata Radecka, pilot wycieczek

Beata Radecka, pilot wycieczek

Foto: Rzeczpospolita

[b]Rz: Lepiej samemu zorganizować sobie wyjazd wakacyjny czy korzystać z usług biur podróży?[/b]

Beata Radecka: Obydwie formy podróżowania mają zalety. Wszystko zależy od tego, dokąd chce się jechać, jaki ma się temperament i ile pieniędzy na podróż. Ja sama lubię samodzielne wyjazdy, trochę improwizowane. Biorę synów (9 i 12 lat) do samochodu i ruszamy przed siebie. Ale tak można się wybrać do Czech lub do Włoch. Gdy jednak zapragnęłam odwiedzić Kretę, wykupiłam wycieczkę w biurze podróży.

[b]Nie da się na Kretę dojechać samemu?[/b]

Na Kretę trzeba lecieć samolotem, a z biurem to będzie tańsze. Sprawdziłam nawet, ile musiałabym zapłacić za przelot i noclegi, gdybym chciała wyjechać indywidualnie – i wyszło dużo drożej. Biura podróży czarterują samoloty i hotele na cały sezon.

Dzięki temu mają niższe ceny.

Reklama
Reklama

Indywidualny turysta nawet zresztą nie dostanie się do dobrego hotelu, bo hotele wolą współpracować z biurami podróży, niż liczyć na indywidualnych turystów.

[b]Niektórzy uważają, że zdanie się na biuro podróży to kupowanie kota w worku.[/b]

Biura biorą odpowiedzialność za to, co sprzedają, bo nie chcą reklamacji. Na miejscu zapewniają opiekę rezydenta i polskojęzycznego przewodnika. Gdy nie musimy się martwić, czy hotel będzie nam odpowiadał, jak z lotniska dostać się do miasta, ile wydamy na jedzenie – możemy odpocząć, czujemy, że jesteśmy na wakacjach!

[b]Turyści często skarżą się, że na miejscu wszystko wygląda inaczej niż w folderze.[/b]

Wiele lat temu pracowałam na Majorce jako rezydent. Pewni państwo mieli pretensje, że ich hotel stoi przodem do ulicy, a plaża jest za rogiem. W katalogu obok zdjęcia hotelu znajdowało się zdjęcie plaży. Im się te obrazki zlały w jeden. Teraz biura podróży przygotowują staranniej swoją ofertę, ich pracownicy sami poznają hotele, mogą więc więcej o nich powiedzieć. Z drugiej strony turyści też są lepiej przygotowani, wiedzą, o co pytać.

[b]Jednak w czasie wakacji zorganizowanych przez biuro podróży jesteśmy zdani na towarzystwo obcych, przypadkowych ludzi.[/b]

Reklama
Reklama

Z mojego doświadczenia wynika, że o to właśnie chodzi wielu osobom. Pewna pani pytała, czy w hotelu będą inni Polacy.

– Bo co ja będę robić sama z mężem dwa tygodnie – wyjaśniała. Ludzie lubią poznawać innych, szybko nawiązują znajomości. Na wycieczkach objazdowych po kilku dniach zwiedzania już mało kto słucha przewodnika – każdy rozmawia z nowo poznanym sąsiadem.

[b]Ale nie zaprzeczy pani, że tylko samodzielne podróżowanie pozwala swobodnie planować czas i miejsce odpoczynku. [/b]

Tyle tylko, że okupujemy to stratą czasu, a często także większymi kosztami. Ostatnio, gdy podróżowałam po Morawach, krążyłam pół nocy w deszczu, szukając dla nas pokoju. Okazało się, że z powodu jakiegoś święta wszystkie kwatery były zajęte.

Byłam gotowa zapłacić każde pieniądze. Cudem udało się coś znaleźć.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama