Reklama

Operetka szykuje rockowe standardy

20-osobowy chór i 43-osobowa orkiestra Mazowieckiego Teatru Muzycznego Operetka przygotowują się do występu na Przystanku Woodstock. W nietypowym repertuarze.

Publikacja: 30.07.2009 11:01

Orkiestra Operetki ma zabrzmieć mocno jak Metallica

Orkiestra Operetki ma zabrzmieć mocno jak Metallica

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Operetka wzięła na warsztat takie rockowe standardy jak „With A Little Help From My Friends” Beatlesów, „Lay Lady, Lay” Boba Dylana, „Little Wing” Jimiego Hendriksa czy „Cry Baby” Janis Joplin. Zaprezentuje je 1 sierpnia podczas koncertu jubileuszowego na Przystanku Woodstock. Jubileuszowego, bo właśnie mija 40 lat od amerykańskiego pierwowzoru festiwalu. Stąd i repertuar z tamtych czasów.

– To będzie nasz drugi występ, więc o przyjęcie się nie obawiamy – mówi Włodzimierz Izban, dyrektor MTM Operetka. – W końcu siedem bisów i „Sto lat” odśpiewane przez 250 tys. gardeł podczas poprzedniej edycji festiwalu mówi samo za siebie.

Rzeczywiście, reakcja na występ orkiestry była niebywała. Dlatego Jurek Owsiak zaprosił ją jeszcze raz.

– Chcemy pokazać, że muzyka symfoniczna może zabrzmieć tak mocno jak choćby Metallica – przekonuje Łukasz Szwed z MTM Operetka.

Od wczoraj trwają w siedzibie Operetki na Bielanach próby przed koncertem. Oprócz solistów z Operetki rockowe standardy wykonają m.in. Kasia Kowalska, Ewelina Flinta, Robert Friedrich, Wojciech Waglewski, Artur Gadowski i Lora Szafran.

Reklama
Reklama

– W młodości miałam oryginalny amerykański winyl Janis Joplin „Greatest Hits”. Ten, na którego okładce Janis siedzi na harleyu – mówi Lora Szafran. – Jednym z przebojów był „Move Over”, który teraz zaśpiewam. Bardzo energetyczny numer, dużo się w nim dzieje, ma ciekawe riffy. O „Summertime” bym się nie pokusiła, bo moja jazzowa interpretacja mogłaby wkurzyć publiczność – śmieje się wokalistka.

Z kolei Ewelina Flinta, która debiutowała na Przystanku, śpiewając „Piece Of My Heart” Joplin, teraz zaśpiewa jej „Cry Baby”.

– Grałam już z orkiestrą na Woodstocku. Choć nie mam wykształcenia, jakoś się z profesjonalistami dogaduję. Mimo że dla mnie to jest zwrotka, a dla nich któryś takt.

Piotr Kowalski grający na waltorni wprost nie może się tego koncertu doczekać. – To wielka radocha zagrać na tym festiwalu.

Niektórzy muzycy roman-se z rockiem już mieli. – Akurat kontrabas tak samo świetnie sprawdza się w muzyce klasycznej, jak i jazzowej czy rockowej – mówi Małgorzata Kołcz, która grała u boku Davida Gilmoura z Pink Floyd. – Czy się obawiam występu? Tylko o to, jak instrument zareaguje na specyficzne warunki: temperaturę i wilgoć.

W tym roku, po dwugodzinnym koncercie, muzycy przeniosą się na scenę pod namiotem, by o godz. 2.30 wystawić operetkę „Wesoła wdówka” z udziałem m.in. Bohdana Łazuki i Krzysztofa Tyńca.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama