Reklama
Rozwiń
Reklama

Konserwowanie mitu

- By utrzymać rodzinę, pracuję fizycznie w supermarkecie. Po nagonce na mnie nie przyjmie mnie raczej żadna szkoła publiczna - mówi Paweł Zyzak, autor książki „Lech Wałęsa. Idea i historia”

Publikacja: 17.10.2009 03:52

[b]Rz: Jest pan zdziwiony pozwem córki Lecha Wałęsy?[/b]

[b]Paweł Zyzak:[/b] Jestem raczej zaskoczony kolejnymi próbami tłumienia swobodnej dyskusji, wolności badań naukowych, wręcz kneblowania ust, o jakich przekonałem się w związku z tą publikacją.

To chęć konserwowania pewnego mitu za wszelką cenę. W dojrzałych zachodnich demokracjach to nie do pomyślenia.

[b]Gdyby jeszcze raz miał pan pisać pracę magisterską o Lechu Wałęsie, nie zrezygnowałby pan?[/b]

Oczywiście, że nie. Mam prawo pisać o tym, co mnie interesuje, i prowadzić badania naukowe. Nawet jeśli ich rezultaty budzą emocje.

Reklama
Reklama

[b]Ta książka sporo pana kosztowała. Nie przyjęto pana na studia doktoranckie, nie przedłużono umowy o pracę w IPN. Czym się pan teraz zajmuje?[/b]

By utrzymać rodzinę, pracuję fizycznie w supermarkecie. Po nagonce na mnie nie przyjmie mnie raczej żadna szkoła publiczna. Próbowałem w prywatnej, ale i tam ktoś „życzliwy” poradził, by mnie nie przyjmować. O tym, co przeżyli moi bliscy, nikt jednak nie myśli.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama