– Nasza wyprawa nie ma charakteru oficjalnego. Chcemy w gronie byłych pracowników Kancelarii Prezydenta uczcić jego pamięć – mówi Adam Kwiatkowski, były pracownik kancelarii Lecha Kaczyńskiego, jeden z bohaterów filmu „Mgła".
Specjalny dodatek "Rz" w rocznicę katastrofy smoleńskiej
Od 12 do 18 kwietnia organizuje rajd rowerowy śladami zmarłego prezydenta.
– Chcemy pojechać tam, gdzie byliśmy razem z Lechem Kaczyńskim – zaznacza Kwiatkowski.
Uczestnicy przejadą rowerami ponad 400 km. Będą nocować w Maciejowicach, Radomiu, Skarżysku-Kamiennej, Kielcach, Jędrzejowie, Wieliczce. Trasa zakończy się w Krakowie przy grobie pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.
Udział w rajdzie potwierdziło pięciu byłych pracowników Lecha Kaczyńskiego. Wszyscy byli odpowiedzialni za przygotowywanie wizyt prezydenckich. Organizowali je razem z Katarzyną Doraczyńską, która również zginęła w Smoleńsku.
Jak sami mówią, będzie to dla nich podróż sentymentalna. – Pojedziemy tam i opowiemy o Lechu Kaczyńskim, ministrze Pawle Wypychu, Katarzynie Doraczyńskiej. O ludziach, z którymi pracowaliśmy i o których chcemy pamiętać – zaznacza Marcin Wierzchowski, który weźmie udział w rajdzie.
W każdej z odwiedzanych miejscowości uczestnicy rowerowej wyprawy spotkają się z mieszkańcami i wezmą udział w pokazie filmu „Mgła".
– Ludzie często pytają, dlaczego ta tragedia się wydarzyła i czy ja coś na ten temat wiem. Dzięki temu spotkaniu rozjaśni się wiele wątpliwości – twierdzi Sylwester Dymiński, wójt gminy Maciejowice.
W Maciejowicach Lech Kaczyński był w 2009 r. Spotkał się wtedy z mieszkańcami i złożył kwiaty pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki.
– Okazało się wtedy, że to ciepły i przyjaźnie nastawiony do innych człowiek. Dla nas wszystkich wielkim przeżyciem był moment, kiedy lądował na szkolnym boisku swoim helikopterem – wspomina wójt Dymiński i zaznacza, że z szacunku dla zmarłego prezydenta chce dobrze przyjąć urzędników, którzy przyjadą do niego na rowerach.