Reklama

Waldemar Łysiak o wyborach parlamentarnych 2011

Dwie dekady (precyzyjnie licząc: 22 lata) po formalnej depeerelizacji ojczyzny rozwarstwienie społeczeństwa (kulturowe, światopoglądowe, ideologiczne, polityczne) jest już bardzo głębokie, tak drastyczne, iż coraz częściej mówi się o dwóch ekstremalnie sobie wrogich, toczących między sobą wojnę Polakach
Waldemar Łysiak o wyborach parlamentarnych 2011

Foto: Uważam Rze, Jerzy Gumowski

Mamy Polskę oficjalną, czyli państwo kształtowane przez Układ propagandowy, który nazwałem kiedyś Salonem (to miano się przyjęło) i rządzone formalnie przez partię Donalda Tuska (faktycznie zaś przez „służbowych" lalkarzy, których sterownicą jest tzw. „tylne siedzenie"), tudzież Polskę kontestującą ów coraz bardziej załgany i coraz bardziej represyjny system. Ta druga Polska to nie mniej aniżeli jedna trzecia społeczeństwa pełnoletniego – blisko 10 milionów. Słyszy się o niej coraz częściej, chociaż miana padają różne ( „Polska alternatywna", „Polska prawdziwa", „Polska przyzwoita", Polska undergroundowa" etc .). Kilka generacji Polaków ćwiczyło „państwo podziemne" (za okupacji hitlerowskiej, za okupacji kremlowskiej), Polacy mają to więc we krwi. Dla dzisiejszych obywateli „Polski podziemnej" aktualna opresja to również swoista okupacja  – terror Salonu i ciemnych sił postbezpieczniackich, które z zaplecza kręcą całe te pseudodemokratyczne lody (zwie się taki system „demokracją fasadową").

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama