Reklama

Numer na liście - jak wykorzystać w kampanii

Maciejowski zadaje 23 pytania premierowi. Kierwiński wymyśla pięć postulatów dla Pragi. Czeszejko-Sochacka wizytuje bloki nr 16. Tak warszawscy kandydaci ogrywają swoje numery startowe

Publikacja: 24.09.2011 08:48

Maciej Maciejowski PiS

Maciej Maciejowski PiS

Foto: Fotorzepa

Czytaj także w Życiu Warszawy Online

Jeśli kandydat na posła zajmuje na liście miejsce dalsze niż w pierwszej trójce, jeśli nie jest osobą powszechnie znaną, a o mandat chce powalczyć z doświadczonymi posłami, musi zrobić coś, by jego „numer startowy" wbił się do głowy wyborcy.

Niezależnie od siebie z takimi pomysłami uaktywniła się w stolicy trójka kandydatów.

Tusk do tablicy

Przy gmachu kancelarii premiera radny miasta i kandydat na posła Maciej Maciejowski, startujący z dalekiej 23. pozycji na liście PiS, odczytywał dziennikarzom pytania do premiera.  Było ich oczywiście 23.

– I dlatego czekałem z tym do 23 września – uzasadnił tę magię liczb. – Chciałem publicznie zadać panu Donaldowi Tuskowi pytania o stolicę, jak warszawski kandydat warszawskiemu kandydatowi – wyjaśnia Maciejowski.

Reklama
Reklama

I zaczyna od złośliwości:

– Pan premier zadeklarował, że zagłosuje na siebie. Pytam więc, czy jako mieszkaniec Sopotu wziął już zaświadczenie, by móc oddać głos w stolicy.

Potem były pytania o stosunek premiera do prywatyzacji SPEC, której PiS się przeciwstawiało, o ocenę prac działań warszawskiej Platformy, o to, co Donald Tusk zrobił dla zmniejszenia janosikowego i w jakich sprawach warszawskich zabierał głos w mijającej kadencji.

Jak premier miałby odpowiedzieć Maciejowskiemu?

– Choćby publicznie. Ale zawsze może przysłać e-mail – godzi się kandydat PiS.

– Traktuję to jednak jako wyzwanie do otwartej debaty –  podkreśla.

Reklama
Reklama

Praga wyborcza

Konkretnie do sprawy „numerka" podszedł kandydat z piątego miejsca listy PO – Marcin Kierwiński, były radny miasta, dziś wicemarszałek Mazowsza. Przygotował pięć postulatów dla Pragi.

Zapowiada m.in. rewitalizację ul. Targowej, budowę świetlicy-mediateki na Pradze-Południe, uruchomienie tzw. Centrum Kreatywności (podobnego do tego na Smolnej), ale też powrót do dyskusji o zagospodarowaniu terenu wokół Stadionu Narodowego i przywrócenie Trasy Świętokrzyskiej w planie miejskich inwestycji  (wypadła podczas cięcia przez ratusz wydatków nazwanego  „rzezią Pragi"). Kierwiński był wtedy szefem klubu PO w radzie miasta. I głosował za redukcją. Za co, jako poseł, chciałby teraz zatem budować trasę?

– M.in. za pieniądze, które zostałyby w budżecie, jeśli udałoby się w Sejmie zmniejszyć janosikowe, i z funduszy europejskich, które pojawią się w perspektywie lat 2014 – 2020 – zapowiada. I dodaje: – Jeśli zostanę posłem, moje biuro też będzie na Pradze.

Do drzwi po parzystej

Z kampanią „ogrywającą" numer startowy ruszyła też w piątek Ewa Czeszejko-Sochacka, do niedawna pełnomocnik prezydenta Warszawy do spraw walki o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (którą przegraliśmy), a dziś kandydatka PO na posła (miejsce 16.).

Postanowiła chodzić „od drzwi do drzwi" domów warszawiaków, ale tylko tych z bloków numer 16. Zaczęła od Żoliborza. W roli towarzysza i „wabika" wystąpiła jej imienniczka, aktorka Ewa Kasprzyk.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama