Reklama

Gangi kupują urzędników

Najnowsze badania wśród świadków koronnych ujawniają wielki wzrost korupcji w samorządach

Publikacja: 28.05.2012 03:05

Gangi kupują urzędników

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Olbrzymie pieniądze lokalnych budżetów coraz bardziej kuszą zorganizowane grupy przestępcze. By z nich korzystać, rodzimi gangsterzy korumpują samorządowych urzędników. Ułatwiają im to nieprecyzyjne prawo oraz duża uznaniowość w podejmowaniu nawet najważniejszych decyzji. O rosnącej skali tego zjawiska alarmuje m.in. CBA.

W ostatnim czasie połowa rozpracowanych gangów miała na swoich usługach urzędnika samorządowego. Przed dekadą – tylko niespełna co piąta. Takie wiadomości przynosi niepublikowana jeszcze analiza informacji pozyskanych od świadków koronnych, przeprowadzona przez dr. Zbigniewa Rau, byłego wiceszefa MSWiA.

– W samorządzie są olbrzymiej wartości przetargi i inwestycje. Tu kupuje się grunty, zmienia ich przeznaczenie, załatwia pozwolenia na budowy. Samorządy otrzymują też coraz więcej dotacji z UE. To pole do robienia dużych interesów, świat przestępczy to dostrzega – mówi dr Rau.

88 proc. gangów przekupiło policjanta, 58 proc. – celnika, 50 proc. – samorządowca

Reklama
Reklama

„Rz" poznała wyniki jego badań, przeprowadzonych w tym roku już po raz trzeci (poprzednio w latach 2009 i 2001).

Okazuje się, że gangi rzadziej niż kiedyś korumpują posłów czy ministrów. – Bo to urzędnicy samorządowi, zwłaszcza wysokiego szczebla, mają autentyczną władzę i znaczące środki do dyspozycji. Decydują o tym, kto wygra przetarg, wydają decyzje budowlane – dodaje Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego. Przykład takiej „cennej" decyzji miał miejsce w Kleszczowie, gdzie prokuratura postawiła zarzuty związane z przekwalifikowaniem gruntu. Podniosło to jego cenę z 80 gr za metr do 35 zł.

O tym, że korupcja we władzach lokalnych rośnie, przekonane jest CBA. W 2011 r. już jedna trzecia spraw operacyjnych Biura dotyczyła właśnie administracji samorządowej.

– Tam najczęściej tworzą się sitwy i układy – mówił „Rz" szef CBA Paweł Wojtunik.

Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich, zwraca uwagę, że w samorządach za dużo jest uznaniowych decyzji urzędników, np. związanych z lokalizacją inwestycji.

– A uznaniowość zawsze sprzyja korupcji – mówi Porawski, choć jak zastrzega, „nie sądzi, by zagrożenie korupcją jakoś wyraźnie wzrosło".

Reklama
Reklama

Coraz większa część polskich gangów to te o profilu ekonomicznym. Przestępcy, którzy korumpują urzędników, w niczym nie przypominają zatem brutalnych gangsterów sprzed lat, a współpraca z nimi może budzić mniejsze opory. – Zorganizowana przestępczość ma dziś postać białych kołnierzyków. To ludzie o nienagannych manierach, często wspierający działalność charytatywną. Nawet po skazaniu wielu nie widzi w nich gangsterów – mówi Rau.

Jego badania wychwyciły jeszcze jeden alarmujący trend: gangi coraz częściej zatrudniają policjantów, prokuratorów, urzędników skarbówki i pracowników banków jako swych doradców. Na wzór consigliere z włoskiej mafii.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama