– Każdy dzień trwania tego rządu zagraża bezpieczeństwu państwa – mówił wczoraj prezes PiS Jarosław Kaczyński na dwie godziny przed konferencją premiera Donalda Tuska.
Zapowiedział, że jeśli Tusk nie ogłosi dymisji, to jego partia złoży wniosek o wotum nieufności dla rządu i otwiera „rokowania partyjne w sprawie kandydata na premiera". Dodał, że inaczej niż przy okazji forsowania rządu technicznego Piotra Glińskiego jest otwarty na inne kandydatury.
– Ta konferencja to pierwsza odsłona. Prezes nie występowałby przed Tuskiem, gdyby za tym coś się nie kryło – mówi nam jeden ze współpracowników Kaczyńskiego. Nie chce jednak zdradzać szczegółów.
– Ten plan zna tylko kilka osób w partii – tłumaczy inny członek PiS. Wiadomo jednak, że do rozmów o stworzeniu sejmowej większości potrzebnej do obalenia rządu już został oddelegowany wiceprezes Adam Lipiński. On sam jest jednak ostrożny.
– Nie mówi się o robieniu kiełbasy – ucina krótko pytanie na ten temat. Wskazuje, że wszystko zależy od reakcji na wystąpienie Tuska. – Nie wiemy, jaki jest poziom dekompozycji w PO – ocenia.
Podczas swojej konferencji premier Tusk sugerował, że autorom tajemniczych nagrań przyświecała chęć destabilizacji rządu. – Jeśli się okaże, że Jarosław Kaczyński będzie przekonujący dla liderów innych partii, w tym partii koalicyjnej, jeśli powstanie nowa większość, to ja znam reguły gry, nie ma tutaj żadnego problemu. Natomiast nie chciałbym być w sytuacji polityka, który organizuje zmianę ekipy rządowej na podstawie przestępczych podsłuchów – ocenił.
W PiS nie liczą jednak na PSL. – Im w tym układzie jest dobrze. Ale to może być ostatnia szansa na ratunek przed egzekucją w PO dla Grzegorza Schetyny – wskazuje nam jeden z rozmówców.
Innego zdania jest lider Polski Razem poseł Jarosław Gowin, który zapowiedział, że wesprze poszukiwania nowej większości. – Ciężar wątpliwości może skłonić ich do przystąpienia do takiego układu – ocenia.
Dymisji rządu domagają się też inne partie opozycyjne. – Tusk swoim wystąpieniem udowodnił, że obraża inteligencję Polaków i kryje aferzystów – ocenił sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski. – Jesteśmy przekonani, że w PO jest duża część posłów, która nie chce kryć aferzystów – dodał.
Na rozłam w Platformie liczy też lider Twojego Ruchu Janusz Palikot. – Wiem, że w PO jest wielu przyzwoitych ludzi. Mam nadzieję, że oni tej ściemy nie kupią – przekonywał.
Czy PiS będzie z nim negocjować? – Z nim nie, bo nas obrażał, ale porozumienie jest możliwe, jeśli kogoś do rozmów wydeleguje – mówi „Rz" Lipiński.